Francesco Camarda 2031!
Milan i cały włoski futbol opłakują śmierć Franco Baresiego. Wśród wielu kondolencji, które napłynęły w tych godzinach, również Gerry Cardinale chciał uczcić pamięć legendy Rossonerich. Oto słowa szefa RedBird:
"Dziś cała rodzina Rossonerich opłakuje odejście wielkiego Franco Baresiego. Przez pokolenia Franco uosabiał wartości, charakter i doskonałość, które definiują ten klub. Również w ostatnim roku, gdy mierzył się ze swoim największym wyzwaniem, zawsze był przy Milanie, przypominając nam w ciszy, co oznacza reprezentowanie tych barw. Dziedzictwo Franco jest ogromne i będzie trwać wiecznie. Nasze myśli kierujemy do jego rodziny oraz wszystkich tych, w których życiu pozostawił swój ślad".
Każdy kibic Milanu, który wie cokolwiek na temat Baresiego, ma dzisiaj nie najlepszy dzień. Czytając komentarze pod newsami o jego śmierci, czy wypowiedzi Maldiniego i Cardinale, dodatkowo dowiadujemy się, że kibice Milanu mają obycie słonia w składzie porcelany.
Tylko pogratulować.
Nic by nie powiedział - atak! jak tak można. Powiedział PR gadkę o swoim pracowniku - atak! "Chłop nawet nie wie co to spalony a będzie się wypowiadać na temat legendy Milanu"
Ja nawet nie wiedziałem że chłop jest chory i przegrał walkę z chorobą, a nawet to że miał brata który grał przeciw Franco w Interze. Czyli co, jestem też c*uj nie kibic?
Ludzie, litości.
- jeśli ktoś z Państwa chce zabrać głos i powiedzieć coś o zmarłym to musi najpierw przedstawić nam przepisy o spalonym.
W tych chwilach powinnismy sie łączyć wszyscy w modlitwie i żałobie. A nie pluc na wlasciciela jaki by nie byl.
Cardinale nie jest sedzia nie musi znac przepisow grania w pilke.
Znał osobiście Baresiego i ma prawo oddac mu hold w wywiadzie jako czlonek rodziny AC Milan.