Francesco Camarda 2031!
Milan kontynuuje przygotowania, trenując w rytmie jednych zajęć dziennie. Wczoraj zespół ponownie trenował o godzinie 12:00 w Sam Kerr Football Centre, a obiad został przesunięty na po godzinie 15:00. Powód? Przystosowanie organizmu do godzin, o których rozegrane zostaną dwa najbliższe sparingi – z Interem w Perth i Chelsea w Dżakarcie. Rúben Amorim nadal kładzie duży nacisk na pracę taktyczną, jednocześnie czekając na powrót Mario Gili, który zmaga się z urazem mięśniowym prawego uda odniesionym podczas meczu z Celtikiem. W ostatnich dniach problemy zdrowotne miał także Samuele Ricci, którego z gry wyeliminowało zapalenie migdałków.
Pozytywne wieści dotyczą natomiast Christophera Nkunku, który wrócił do pełni sił po stłuczeniu. Dobrze prezentują się również dwaj Portugalczycy, którzy dołączyli do zespołu jako ostatni – Gonçalo Ramos i Rafael Leão. Obaj drugi dzień z rzędu trenowali z resztą drużyny, dając do zrozumienia, że mogą zostać wykorzystani w meczu z Interem. Ostateczna decyzja należy jednak do byłego szkoleniowca Manchesteru United, który może brać pod uwagę również sytuację transferową. Leão nadal znajduje się na celowniku Galatasaray i Fenerbahçe, a ten drugi klub ma przygotowywać drugą ofertę za Portugalczyka.
Wczoraj Amorim dał piłkarzom pół dnia wolnego. Zawodnicy, podzieleni na mniejsze grupy, wykorzystali ten czas na zwiedzanie Perth lub zakupy. Wieczorem również mieli wolne – wielu z nich zjadło kolację poza hotelem, w restauracjach miasta. Na dziś po południu zaplanowano dobrowolny trening regeneracyjny, obejmujący zajęcia na basenie i siłowni.
A później wyjdzie, że został na treningu i strzelał do pustaka :)