Francesco Camarda 2031!
Przed towarzyskim meczem Milanu z Interem, obok Rúbena Amorima na konferencji prasowej pojawił się również piłkarz Rossonerich Alexis Saelemaekers, jeden z zawodników, którzy jako ostatni wrócili po mistrzostwach świata. Belg wspomniał Franco Baresiego, a następnie opowiedział o swoich pierwszych wrażeniach ze współpracy z nowym trenerem oraz o pozycji, na której najlepiej widzi się na boisku.
Wspomnienie i wyrazy współczucia po śmierci kapitana Franco Baresiego: "Chciałbym złożyć kondolencje całej rodzinie Franco Baresiego oraz wszystkim, którzy byli mu bliscy. Pozwolę sobie zrobić to w imieniu wszystkich moich kolegów z drużyny. Choć dopiero niedawno dotarłem do Perth, pierwsze rozmowy, jakie odbyłem z zespołem, dotyczyły właśnie Franco Baresiego i od razu wyczułem smutek związany z wiadomością o jego śmierci.
Franco, nawet jeśli nie bywał z nami często podczas meczów, zawsze miał dla nas dobrą radę i dobre słowo, kiedy się spotykaliśmy – to było coś niezwykłego. Dla takich zawodników jak ja, którzy nie mieli szczęścia oglądać go na boisku, było oczywiste, że stanowił wzór przywiązania do klubowych barw i poświęcenia dla drużyny. Czuło się, że Milan płynął w jego żyłach i przekazywał nam to za każdym razem, gdy się z nim spotykaliśmy. To bardzo smutne dni również dla nas. Bardzo żałujemy, że nie możemy uczestniczyć w jego pogrzebie. W tym sezonie damy z siebie wszystko dla niego".
O pierwszych wrażeniach ze współpracy z trenerem i jego sztabem: "Od samego początku było bardzo dobrze. Widać pełen profesjonalizm trenera i całego jego sztabu. Osiągał już wielkie sukcesy z dużymi klubami i cieszymy się, że jest teraz z nami. Chcemy dać z siebie wszystko dla niego. Wiemy, że możemy w tym sezonie osiągnąć wiele, mamy odpowiednią determinację. Końcówka poprzednich rozgrywek była trudna dla wszystkich, bo mieliśmy wielkie ambicje, ale nie udało nam się dojść tam, gdzie chcieliśmy. Teraz zaczyna się nowy sezon i postaramy się spisać lepiej".
O ulubionej pozycji w systemie 3-4-2-1 Rúbena Amorima: "Jeśli tylko trener wystawi mnie do składu, już będę szczęśliwy. Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy, ale trener wie, że niezależnie od pozycji, na której zagram, zawsze dam z siebie wszystko. Najważniejsza jest dla mnie drużyna i Milan. Chcemy osiągać wielkie rzeczy i uważam, że każdy zawodnik powinien być gotowy grać na każdej pozycji oraz dawać z siebie maksimum. Kluczowa będzie mentalność każdego piłkarza – właśnie dzięki niej wygrywa się mecze".
Takie rzeczy są dobre może i dla ligowego średniaka, bo jak ktoś celuje w coś więcej to potrzebuje skrzydłowych dających konkretne liczby, które przekładają się na punkty - a Alexis przez ostatnich 7 sezonów tylko raz potrafił wykręcić niezłe liczby i to na dodatek nie w Milanie, w którym to zawsze będzie ciężej ze względu na presję.
Jako przykłady - sezon:
25/26 - 39m 3g 5a
24/25 (Roma) - 32m 7g 7a
23/24 - 32m 4g 3a
22/23 - 39m 4g 3a
21/22 - 46m 2g 3a
20/21 - 40m 3g 7a
19/20 - 34m 3g 5a
Jako rezerwowy z małą pensją to ujdzie, bo faktycznie może obskoczyć oba skrzydła i kilka pozycji, ale, cytując klasyka - lepiej mądrze stać niż głupio biegać, a to ostatnie to bardzo często można obserwować u Belga.
Alexisowi dostaje się najczęstszym możliwym forumowym zarzutem - nie jest Messim.
Jaskrawy przykład: Leao nawet w prime był nie do zniesienia bo się uśmiechał, albo nie był Maldinim w fazie obronnej.
Saleamakers to dobry piłkarz i NIE TYLKO jako zapchaj dziura. W poprzednim sezonie były mecze gdzie rywale zamykali nas na połówce, to Belg jedyny próbował, przyjęciem gubił obrońcę na plecach, przenosił grę. Do przodu też próbuje. A dodatkowo jest bardzo dobry w defensywie. Alexis ma bardzo dobrą boiskową agresję, niezły drybling, dobry przegląd pola i zmysł kreatywny. Nieco wykonanie cierpi u niego, ale to nadal bardzo wartościowy gracz. Ale jak zwykle w pierwszej kolejności wszystkim przeszkadza najbardziej ten, który - kiedy cały sezon większość u nas grała na alibi, bezpiecznie i do tyłu - jako jeden z nielicznych po prostu próbował i podejmował ryzyko. Nie dostaje się tym, co nie robili nic, tylko tym, którzy próbowali ze zmiennym szczęściem.
Ja uważam go za wartościowego gracza, zwłaszcza w defensywie.
W ofensywie często próbuje zrobić cokolwiek, co w porównaniu z takim rlc czy riccim stawia go wyżej w hierarchii, ale niestety przy ograniczonych umiejętnościach i braku wsparcia ze strony pozostałych zawodników, te ataki przeważnie spełzają na niczym.
Porównanie z messim było pozartem półserio, nie oczekuje od niego, że będzie nagle wirtuozem, ale chodziło mi o to, że dobrze jest gdy gracz pokroju snickersa zna swoją rolę na boisku, a nie próbuje być najbardziej kreatywnym zawodnikiem w zespole, bo często jego próby trudniejszych zagrań kończyły pod nogami przeciwnika i cała wcześniejsza robota szła na marne, a wiadomo jak w poprzednim sezonie trudno było nam przedostawać się pod pole karne przeciwnika, dlatego takie straty bolały jeszcze bardziej.
Alexis jest po prostu kiepskim piłkarzem. Wyżej Kamilus napisał ci jakie kręci liczby. To nie on jest problemem, tylko ludzie, którzy nie szukają zawodnika na jego pozycję. Kiedyś na forum bardzo aktywnie był broniony Rodriguez, jak przychodził Theo, to było pytanie po co, skoro jest RR. I szybko się wyjaśniło po co przyszedł Theo. Zamiast bezbarwnego zawodnika dostaliśmy faceta, który pokazał, że lewy obrońca może robić różnicę. I to samo jest z Alexisem. Słaby, ale przecież się stara. Super, ale niech zarząd się postara ściągnąć kogoś lepszego, wyjdzie na zdrowie i klubowi i samemu Alexisowi.
Alexis za poprzedni sezon wg not statystycznych był CZWARTYM piłkarzem Milanu: Za Maginanem, Modrićem i Rabiotem, a przed Pavlovićem...