MOREIRA RATUJE MILAN!
SS LAZIO – AC MILAN 2:2
Poniżej przypominamy wywiady, których Rafael Leão udzielił między końcem sezonu a początkiem mistrzostw świata: jeden na San Siro dla portugalskiej telewizji, drugi podczas wydarzenia promującego jego markę streetwearową, a trzeci w podcaście. We wszystkich Rafael bez większych oporów przyznawał, że uważa swój etap w Milanie za zakończony i że bardzo chce spróbować sił w innej lidze.
"Potrzebuję nowego wyzwania. Wygrałem już we Włoszech dwa trofea i spędziłem tam kilka lat. To liga, która się rozwija, ale uważam, że dla mojego stylu gry Premier League albo hiszpańska La Liga lepiej wyeksponowałyby mój talent i moje umiejętności jako piłkarza. Gdyby pojawiła się okazja gry w Premier League, byłbym bardzo szczęśliwy. Myślę, że mógłbym rywalizować z zawodnikami prezentującymi bardzo wysoki poziom. Gra w takiej lidze pozwala piłkarzowi jeszcze bardziej się rozwinąć i pokazać swoją wartość".
"Myślę, że dałem Milanowi wszystko, co mogłem. To klub, który bardzo pomógł mi się rozwinąć i wspierał mnie w trudnych chwilach. Cieszę się, że udało mi się zapisać swoje nazwisko w historii tego klubu. Każdy ma swoje marzenia, wyzwania, cele i rzeczy, które chce osiągnąć. Ja również chciałbym spróbować nowego wyzwania w innej lidze. Jeśli do tego dojdzie, będę bardzo szczęśliwy i usatysfakcjonowany, ponieważ zrobiłem w Milanie wszystko, co do mnie należało".
Co wydarzyło się od tamtych słów? Nic. Leão zaliczył mało imponujący występ na mundialu, a żaden z czołowych europejskich klubów nie zainteresował się Rafą. Jego otoczenie i pośrednicy robili wszystko, by zaoferować go różnym zespołom, ale żadna drużyna z najwyższej półki nie połknęła haczyka. Jedynymi mniej lub bardziej konkretnymi zainteresowanymi były kluby z Turcji. To sytuacja, która mówi sama za siebie i nie wymaga dalszego komentarza. Można jedynie po raz kolejny podkreślić, że Leão najwyraźniej żyje we własnym świecie. Wygłaszanie takich deklaracji, nie mając w ręku żadnej konkretnej oferty, świadczy (mówiąc bardzo delikatnie) o braku rozwagi. Teraz z jego strony płyną mniej lub bardziej bezpośrednie sygnały chęci pojednania. To łatwe, ale czas skończyć z naiwnymi złudzeniami i życiem w świecie fantazji. Leão ma 27 lat i jest ojcem dwójki dzieci. Najwyższy czas, by zaczął brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Czerwcowe wypowiedzi postawiły klub w bardzo trudnej sytuacji, a tak po prostu się nie postępuje.
Bez sensu. Takie liczby nie są absolutnie wyznacznikiem tego czy ktoś jest dobry, czy ktoś jest lepszy od drugiego. Giroud strzelił więcej goli dla Milanu niż Baresi, ale to ś.p. Włoch jest bezsprzecznie lepszym piłkarzem. gdybym dał wam wybór, że tylko jeden z dwóch może zostać: Leao albo Modric, to zapewne 99% wybrało by Modrica. Ale ma przecież mniej bramek...
Gdyby każdy z Was zrobił ranking 10 najlpszych piłkarzy tego sezonu, to Modric będzie wyżej, dla wielu Leao się na takiej liscie nawet nie znajdzie.
Bycie najlepszym to wypadkowa wielu kwestii. To zachowanie na boisku, poza nim, mentalność, wpływ na grę zespołu, wpływ na szatnię. Leao ma tego bardzo mało. Czy takich zawodników trzeba zostawić? Cóż, przykład Mbappe w PSG pokazuje, że nawet jak jesteś super napastnikiem i masz najwięcej bramek to można Cię śmiało sprzedać. bez takiego zgniłego jaja drużyna gra dużo lepiej. A sytuacja w Realu pokazuje, jak wpływ toksycznego zawodnika potrafi pociągnąć zespół w dół.
I uprzedzając pytania: tak, zachowanie typu: dziś odchodzę, dziś się zastanawiam, dziś chcę do Anglii, dziś się zastanawiam, dziś zostaję, nie lubię grać w ataku, chcę grac z przodu, ale czemu mam wracać do obrony, czym jest pressing, patrzcie jak macham łapami - uważam za zachowanie toksyczne.
Uzasadnienie na lenia też by się znalazło. Co prawda żadne portal sportowy nie prowadzi statystyki. Jednak pokusze o stwierdzenie, że ilość sytuacji w sezonie gdzie Leao:
1. nie wrócił do obrony
2. nie wziął udziału w pressingu
3. olał walkę o piłkę po stracie
może być wyższa niż ilość goli i asyst.
Skłania mnie to wyrażenia o nim opini "leń" bardziej niż "najlepszy piłkarz".
Publice, która od początku jego przygody jest uprzedzona do niego.
Niech przypomną wypowiedzi Cardinale, Scaroniego. Niech przypomną jak traktowali piłkarzy, których chcieli się pozbyć.
Leao nie zrobił absolutnie nic złego. Był profesjonalistą, dawał klubowi więcej niż wystarczająco.
Zasługuje na poważne traktowanie i wdzięczność. Nie szczucie.
Osobiście uważam, ze powinien odejść, głównie dla siebie.
Ale co by nie było - JUSTICE FOR LEAO
Hejterom i rasistom powiem tylko - WSTYD. Gdyby miał buźkę Andre Silvy lub Kaki, to by połowy tych hejtów i bzdur nie było.
Jeszcze wymaganie by był liderem i zbawcą. No lol. Jego winą ma być to, że nie mógł jak Mesjasz zamienić gówno w złoto w momencie, gdy właściciele klubu zdecydowali się stoczyć nas na dno xDD
Co Ty z tą ładną buźką Andre Silvy? No cieszę się że Ci się chłopak podoba ale nie musisz tego oznajmiać już w co najmniej drugim poście. Leao jest wolnym człowiekiem i może robić co chce (prawie) ale teraz niech poniesie konsekwencje paplania na lewo i prawo bo niestety chcąc lub nie jest osobą publiczną z ogromną pensją i tyle. Może i próbował utrzeć nosa właścicielowi i zarządowi ale nadal część pomyj wyleje się na Rafała bo takie jest życie i całkiem zasłużenie, mimo że jest naszym top3 piłkarzem od 6 lat.
Dobrze, że wcześniejsze wypowiedzi właściciela oraz jego czyny nie postawiły klubu w trudnej sytuacji...
Widzę "szczujnia" propagandowa o nazwie "anty Leao" osiąga właśnie wyżyny swoich propagandowych metod...
A to najlepszy lub czołowy pomocnik w Seria A od 8 lat. Bajdurzenie , że to zły piłkarz, ponieważ jest muzułmaninem, politykiem tureckim czy osobą , która zażegnała problemy małżeńskie nic nie zmienia.
Leao ma 2 lata kontraktu. Dwie różne sytuacje.
koszykarski harden/westbrook czyli gracze w ofensywie wybitni, ale w kluczowych momentach/bycia liderem w zespole znikali
Wszyscy zawiedli jako drużyna, ale najbardziej Allegri, Furlani i Cardinale.
Vol'jin
Co do tego, co napisałeś – nie zgadzam się. Leão był i jest kreowany na lidera, to fakt. Tylko jak ma być liderem w drużynie, w której jest najbardziej krytykowany, mimo że jest jednym z najlepszych piłkarzy zespołu, a moim zdaniem bezdyskusyjnie najlepszym zawodnikiem ofensywnym?
Przez praktycznie cały sezon był wystawiany nie na swojej pozycji, tylko jako napastnik. Zamiast robić to, w czym jest najlepszy, często musiał stać na środku boiska, a według założeń Allegriego miał jeszcze wracać głęboko do defensywy. To było kompletne marnowanie jego atutów. Leão jest stworzony do gry z lewej strony, do pojedynków 1 na 1, rozpędzania się z piłką i atakowania wolnej przestrzeni, a nie do gry na środku, gdzie w Serie A zazwyczaj jest ogromny tłok.
I żeby była jasność – nie bronię Leão. Miał słabsze mecze i często brakowało mu zaangażowania. Ale ocenianie go wyłącznie przez pryzmat poprzedniego sezonu, bez uwzględnienia tego, w jakich warunkach grał i jak był wykorzystywany przez trenera, jest po prostu nieuczciwe.
Szczerze mówiąc, po tamtym sezonie zostawiłbym jako fundament drużyny tylko Leão, Maignana, Modricia i Rabiota. Reszta albo zawiodła, albo nie pokazała nic, co dawałoby nadzieję na zbudowanie mocnego Milanu.
A skoro Leão był liderem, to kim w takim razie byli Maignan czy Modrić?
DarQ
Co do Hakana to zupełnie inna historia. O ile pamiętam, chciał 6–8 mln za sezon i gwarancję gry w podstawowym składzie. To było absurdalne zarówno dziś , jak i tym bardziej wtedy.
A gdy zgłosił się Inter, od razu tam poszedł. Na dodatek powiedział, że przeszedł do Interu po trofea. Dla mnie to był o wiele większy policzek dla kibiców Milanu niż cokolwiek zrobił Leão.
A Rafa? To świetny piłkarz, ale nie oczekuję od niego, że będzie mistrzem dyplomacji w wywiadach. Gdyby powiedział wprost, że chce odejść do Premier League albo La Ligi, chyba że Milan zacznie grać inaczej i zbuduje skład na poziomie Ligi Mistrzów, to przynajmniej byłoby to szczere. Bo patrząc na to, jak Milan grał w poprzednim sezonie, trudno nie odnieść wrażenia, że piłkarz o jego możliwościach zwyczajnie się marnuje. A poza tym to piłkarz i raper – mądrością może nie grzeszyć. To tylko moja opinia.
Za Fonseci się obraził (watergate, wywieranie presji metodą marchewki i kija) Conceicao miał wyprostowac i co? Statystki może się broni, ale postawa na boisku była taka sama
efekt 8 miejsce. To nie jest jeden sezon słaby a praktycznie już drugi z rzędu
Dla mnie to będzie odpowiednik tych dwóch graczy z NBA, co i tak jest dla niego zaszczytem bo obydwaj prędzej czy później trafią do galerii sław NBA
Złośliwi powiedzą, że to Morant 2.0, Donovan Mitchell etc :)
"efekt 8 miejsce. To nie jest jeden sezon słaby a praktycznie już drugi z rzędu"
Zgrabnie pomijasz też fakt, że w sezonie z tymi dwoma asami cała drużyna solidnie dołowała z formą, to zapewne też wina Leao że Maignan przepuszczał wówczas co drugi strzał na bramkę a obrona grała jak Stevie Wonder w golfa...
No i zgrabnie na potrzebę narracji pomijasz też fakt, że poprzednie 4 sezony to top formy Leao z trenerem który ustawiał drużynę pod zawodników, a nie pod swoje wydumane teorie taktyczne jak jego następcy... 5 na 6 ostatnich sezonów najlepsze liczby w zespole, nawet w tym tragicznym poprzednim sezonie gdzie chłop grał na nieswojej pozycji i zmagał się z kontuzją... Mistrzostwo, dwa wicemistrzostwa i 4 awanse do Ligi Mistrzów, MVP ligi, regularne double-double praktycznie co sezon od 6 lat ale Ty wspominasz tylko o tym 8 miejscu XD zapomniałeś dopisać o tym mistycznym lenistwie jeszcze jakiś akapit ;)
Bo w ostatnich dwóch latach mamy pieprzona bezdźwięczna primadonne którą trzeba pogonić i tyle
Szkoda, że się zapomina też, że chłop miał parasol ochronny, covidowe rozgrywki i nie był sprzedany po roku, dwóch jak teraz lud się domaga z innymi piłkarzami bo nie dowożą. To, że zapłacono ekstra karę za niego bo nie miał mózgu w sportingu też
Kroku wstecz nie ma
Nawet jakby został to powinien zostać oddzielony od zespołu
Trzeba też dać przykład następnym którzy będą chcieli tak pogrywać z Milanem że o słowo za dużo i może się to źle skończyć
Ciekawe czy by dostawał powołania do reprezentacji gdyby nic nie grał czy wgl by mial jakąkolwiek formę czy by się zapuścił, przytył i kompletnie rozleniwił kto wie