SCUDETTO


LGdS: Klęska na mundialu, odmieniony Milan, sprawa Baresiego: niespokojne lato Maignana

7 sierpnia 2026, 23:44, Redakcja Aktualności
LGdS: Klęska na mundialu, odmieniony Milan, sprawa Baresiego: niespokojne lato Maignana

To nie było wielkie lato, delikatnie mówiąc, dla Mike'a Maignana. W życiu piłkarza zdarzają się znacznie lepsze czerwce, lipce, a być może także sierpnie niż ten w 2026 roku. Były to miesiące rozczarowań i głębokich refleksji, które prawdopodobnie jeszcze się nie zakończyły. Miesiące pełne kontrowersji i znaków zapytania. Coś zacznie się wyjaśniać dopiero wtedy, gdy Mike ponownie pojawi się w Milanello, choć nawet to nie jest jeszcze pewne – z Milanu nie napływają konkretne informacje o terminie jego powrotu do treningów (wraz z Rabiotem). Można przypuszczać, że nastąpi to tuż przed sparingiem ze Manchesterem United w okolicach święta Ferragosto (15 sierpnia). Tymczasem wakacje trwają. Podczas gdy jego koledzy z drużyny przebywają w Australii i Indonezji, Maignan również wybrał się na drugi koniec świata – do Polinezji Francuskiej. Zwiedza ją łodzią, odwiedzając między innymi Bora Bora i Tahaa. Białe plaże i krystalicznie czysta woda mogą pomóc uporządkować myśli. Bo kilka dni temu bramkarz usunął ze swojego profilu na Instagramie wszystkie posty, a także wszelkie odniesienia do Milanu. To z pewnością nietypowe. Najprostsze wyjaśnienie brzmi: chciał zrobić sobie przerwę od wszystkiego i odciąć się od codzienności. Jasne jest jednak, że zniknięcie odniesień do klubu nie przeszło niezauważone. Dlatego teraz najważniejsze pytanie brzmi: z jakim nastawieniem Mike wróci do Milanello? Czy będzie nastawiony konstruktywnie, czy raczej pełen wątpliwości?

To pytanie jest uzasadnione, ponieważ pierwsze sygnały o jego wątpliwościach pojawiły się już na początku lata. Było to zrozumiałe – nie tylko dla niego, ale dla wszystkich zawodników po rozczarowaniu związanym z brakiem awansu do Ligi Mistrzów i po rewolucji sportowo-organizacyjnej przeprowadzonej przez Cardinale. Później jednak właściciel RedBird nadał klubowi nowy impuls i przedstawił kierunek, którym Milan ma podążać. Wyznaczył strategię i uruchomił działania na rynku transferowym. Od Maignana nadal jednak nie napływają żadne sygnały. Żadne – co sprawia, że każdy scenariusz pozostaje możliwy. Pewne jest jedynie to, że sam zawodnik nie poprosił o transfer, a to już coś. Trudno jednak wyobrazić sobie go jako całkowicie spokojnego i szczęśliwego. Po zakończeniu turnieju Rabiot mówił: "Porozmawiamy z Amorimem i z Mike'em. Skontaktujemy się. Podczas mundialu chcieliśmy zachować spokój i nie chcieliśmy być rozpraszani innymi sprawami". Słowo "porozmawiamy" mogło oznaczać właściwie wszystko – albo nic.

Francuska reprezentacja wróciła ze Stanów Zjednoczonych z ogromnym rozczarowaniem. Dla Maignana (i Rabiota) był to drugi bolesny cios w ciągu niespełna dwóch miesięcy. Bardzo trudny do przełknięcia. Maignan został skrytykowany za błędy w meczu otwarcia z Senegalem (choć później zrehabilitował się obronionym rzutem karnym przeciwko Norwegii), a następnie stracił aż sześć bramek z Anglią w praktycznie bez znaczenia meczu o trzecie miejsce. Cardinale od początku dawał mu jednak do zrozumienia, że uważa go za jeden z filarów, na których Milan ma budować przyszłość – oczywiście z opaską kapitana na ramieniu. Pozostawił go w centrum projektu, co zawsze odpowiadało Maignanowi. Jednak podczas letnich zmian w klubie bramkarz stracił Claudio Filippiego – trenera bramkarzy, z którym stworzył znakomity duet. Dla zawodnika tak przywiązującego wagę do detali rozpoczęcie pracy z nową osobą nie jest błahą zmianą. To również zapewne zajmuje jego myśli. W ostatnich dniach kibice dość ostro krytykowali go także w związku z pogrzebem Baresiego. Fani Milanu, niezależnie od tego, że Maignan przebywał daleko od Włoch, oczekiwali obecności obecnego kapitana Rossonerich na uroczystościach pogrzebowych ukochanego numeru 6. Wiele pytań i wątpliwości pojawiło się właśnie latem i teraz nadchodzi moment, by znaleźć na nie odpowiedzi – opisuje na swoich łamach La Gazzetta dello Sport.


#

1 komentarz
Musisz być zalogowany, aby komentować
LaMancha 98
LaMancha 98
8 sierpnia 2026, 01:15
Ja szczerze mówiąc, sprzedałbym Maignana przy uczciwej ofercie.
Mam takie wrażenie że to byłoby pozytywne dla obu stron, my dostalibyśmy solidne pieniądze , a także pozbylibyśmy się jego wysokiego kontraktu, a sam Mike może w innym środowisku na nowo by odżył.
Maignan to wciąż dobry bramkarz, pewnie jeden z lepszych w lidze ale od juz od dawna coś mi w jego grze nie gra xd.
Maignan w pierwszych 2 sezonach był świetny nie dlatego że miał jakieś niesamowite interwencje ale dla tego że zawsze był pewny, nie popełniał błędów, do tego super rozgrywał od tyłu.
W ostatnich sezonach Mike już nie jest pewniakiem, często popełnia błędy przy wyjściach do piłek, czasami przepuści jakaś szmatę xd nogami też gra przeciętnie, i tak wiem wciąż zdarzają mu się genialne interwencje na wagę punktów ale czy od bramkarza nie wymaga się przedewszystkim równej gry i tej zwyczajnej solidności?
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się