ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
To oni wrócą do pracy jako ostatni. Nie tylko spośród reprezentantów Milanu, ale również spośród francuskich piłkarzy, którzy uczestniczyli w mistrzostwach świata. Zgodę na dodatkowe wakacje dla Maignana wyraził trener Amorim, a decyzję zaakceptował również klub. Stanowisko płynące z Milanello i z siedziby przy via Aldo Rossi jest jasne: Mike i Adrien są uznawani za kluczowych zawodników, którzy w poprzednim sezonie z ogromnym profesjonalizmem prowadzili grupę aż do ostatniej kolejki. Następnie wzięli udział w wyczerpującym mundialu, zakończonym rozczarowaniem. Podobnie jak poprzedni sezon ligowy.
Lepiej więc, żeby pozbyli się zmęczenia i negatywnych emocji oraz wrócili z czystą głową. To uzasadniona decyzja trenera i klubu. Faktem pozostaje jednak, że niemal wszyscy pozostali zawodnicy powołani przez Deschampsa już pracują, a ci, którzy nadal są na urlopach, wrócą przed niedzielą. Wtedy w ośrodku treningowym w Carnago spodziewani są Maignan i Rabiot.
Dziś Cherki dołączy do Manchesteru City, dlatego na liście Francuzów, którzy wciąż nie trenują ze swoimi kolegami, poza Maignanem i Rabiotem pozostaną już tylko Upamecano i Olise. Obaj w przyszły weekend wrócą do Bayernu Monachium, który w sobotę 22 sierpnia zagra w finale Superpucharu Niemiec przeciwko Borussii Dortmund. Obrońca i były zawodnik Crystal Palace mogą realnie opuścić pierwszy oficjalny mecz sezonu. Dokładnie tak samo jak dwaj piłkarze Milanu.
Również w Niemczech niemal cztery tygodnie urlopu, które otrzymali dwaj Francuzi, wywołały dyskusję wśród kibiców. Tym bardziej że po powrocie José Mourinho na ławkę trenerską Realu Madryt Kylian Mbappé już pracuje z Królewskimi. Tak samo jest z wieloma reprezentantami występującymi w PSG, które dziś wieczorem zagra w finale Superpucharu Europy. Wszyscy będą do dyspozycji (zarówno na boisku, jak i na ławce) w tym nowe nabytki Digne i Akliouche.
Modrić dołączył do kolegów w Australii kilka dni później, niż pierwotnie planowano, a Maignan i Rabiot poprosili o takie samo traktowanie i je otrzymali. Amorim oraz klub wyrazili na to zgodę. Będą mieli do dyspozycji tydzień treningów przed ligowym debiutem 23 sierpnia w Turynie. To niezbyt dużo. Amorim i jego sztab ocenią ich stan fizyczny, gdy wrócą, i dopiero wtedy podejmą decyzję dotyczącą ich występu przeciwko Torino. Z pewnością szczególnie bramkarz byłby bardzo potrzebny, ponieważ również Pietro Terracciano nie jest w najlepszej formie. Jeśli więc Magic Mike nie zagra, między słupkami w Turynie prawdopodobnie stanie Torriani.
Nie wiem na ile Mike tego potrzebuje, nie mnie oceniać. Natomiast, jest to kiepski kapitan i to czy wróci 1 czy 20 sierpnia, nie ma tu znaczenia.