Francesco Camarda 2031!
Są tacy, którzy nawet nie biorą pod uwagę podróżowania, jeśli nie mają do dyspozycji wygody prywatnego odrzutowca, oraz tacy, którzy bez problemu korzystają z samolotów rejsowych, w których dostępna jest wyłącznie klasa ekonomiczna. Luka Modrić należy oczywiście do tej drugiej kategorii, ponieważ dla niego zawsze liczyła się treść, a nie forma. I tak, po powrocie z trzech dni wolnych przyznanych przez Amorima po tournée w Australii i Indonezji, Luka został zauważony minionej nocy na lotnisku Malpensa.
Modrić wracał z Chorwacji, a konkretnie z Zadaru, czyli regionu, w którym posiada nieruchomość i w którym uwielbia spędzać chwile relaksu. Lot Ryanair, na którego pokład weszli pasażerowie, wylądował w Malpensa po godzinie 1:00 w nocy i pomimo późnej pory Chorwat – który podróżował sam, z plecakiem reprezentacji Chorwacji na ramionach – nie uchylał się przed nieuniknionymi prośbami o selfie i autografy ze strony osób, które spotkały go zarówno na pokładzie, jak i na lotnisku. W dniach, kiedy Maignan i Rabiot stali się głośnym przypadkiem ze względu na sposób zarządzania ich dodatkowymi urlopami, Modrić jak zwykle pozostaje wzorem do naśladowania – wrócił tanim lotem w środku nocy, aby być gotowym na wznowienie zajęć w Milanello dziś po południu.
Rozumiem podać to do wiadomości żeby wszyscy wiedzieli że już nie traktują gry w piłkę jako niesamowity priorytet i wolą odpoczywać do końca jak mają taką możliwość ale ile można to powtarzać i szukać sensacji gdzie tak naprawdę żadnej sensacji tutaj nie ma.