Francesco Camarda 2031!
Nowy stadion San Siro ma swój harmonogram i terminy, których trzeba przestrzegać. Wraz z nadejściem września i października zbliżają się pierwsze kluczowe kroki dla Milanu i Interu w kwestii projektu nowego obiektu w Mediolanie: ostatecznym celem jest oddanie budowli w terminie na Mistrzostwa Europy w 2032 roku. Bez tego Mediolan mógłby zostać pozbawiony tej kontynentalnej imprezy, co byłoby nie lada ciosem dla tego miasta. Oto podsumowanie sytuacji.
Jeśli ktoś interesuje się lekkoatletyką i śledzi trwające mistrzostwa Europy w Birmingham, z pewnością zna znaczenie słowa "zając" w żargonie: w biegach długich i średniedystansowych to zawodnik, który wychodzi na czele, aby narzucić mocne tempo i uniknąć zbytniego taktyzowania. Oto idealna metafora wyjaśniająca obecną sytuację nowego stadionu San Siro i jego powiązanie z Euro 2032, które odbędzie się we Włoszech. Rozgrywki UEFA są zającem, a nowy obiekt Milanu i Interu – mistrzem, który chce wykręcić rekordowy czas w biegu. Wyjaśnijmy to. Aby Mediolan mógł gościć mistrzostwa Europy za sześć lat, konieczny jest nowy stadion: obecne San Siro w żaden sposób nie spełnia kryteriów narzuconych przez federację. Jednak aby nowy obiekt został wybrany przez UEFA, kluczowe są dwa terminy: do 1 października tego roku należy dostarczyć kompletny projekt, ponieważ jest to ostatni moment, w którym FIGC musi przedstawić 5 miast i stadionów, które będą gościć turniej; do roku przed rozpoczęciem turnieju należy oddać obiekt, tak aby na 12 miesięcy przed imprezą można było przeprowadzić wszelkie niezbędne weryfikacje. Mając tak silną motywację, Milan i Inter chcą wykorzystać falę Euro, aby przygotowywany przez nich projekt posuwał się naprzód bez żadnych przeszkód i pozwolił na oddanie ostatecznego produktu w rekordowym czasie – czyli w około pięć lat, biorąc pod uwagę ostateczny termin przypadający na czerwiec 2031 roku.
Jakie są zatem kolejne etapy budowy stadionu? Przede wszystkim warto podkreślić, co już zresztą wybrzmiało, że Milan i Inter będą musieli sprostać napiętemu kalendarzowi, w którym nie ma miejsca na błędy. Pierwszy krok, jak wspomniano, dotyczy 1 października, czyli dnia, w którym FIGC ogłosi 5 ostatecznych miast gospodarzy (plus ewentualne rezerwy). Do końca bieżącego roku należy zakończyć procedury oczyszczania terenu (rekultywacji) oraz przedstawić Projekt Wykonalności Technicznej i Ekonomicznej (PFTE). Między wiosną a latem 2027 roku oczekuje się zatwierdzenia Planu Wykonawczego projektu przez właściwe administracje. Dopiero wtedy, na przełomie lat 2027 i 2028, będzie można ruszyć z budową: od tego momentu czas na ukończenie prac upłynie w czerwcu 2031 roku. To prawdziwy wyścig z czasem i biurokratycznymi przeszkodami.