Francesco Camarda 2031!
To było pożegnanie zarówno bardzo zyskowne dla klubowej kasy (choć wielu uważało, że można było wyciągnąć więcej), jak i bolesne dla kibiców. Kiedy zeszłego lata Tijjani Reijnders żegnał się z Milanello, przenosząc się do City, doszło do małego buntu społecznego, ponieważ Holender – po pierwszym sezonie aklimatyzacji w barwach Rossonerich – miał za sobą znakomite rozgrywki (i to właśnie dlatego znalazł się w centrum zainteresowania połowy Europy). "Tiji" (jak nazywał go Pioli) może jednak przydać się Milanowi nawet po roku: w grę wchodzi pokaźna suma – dokładnie 14 milionów euro – wygenerowana z bonusów, co jest kwotą niezwykle przydatną dla potrzeb Milanu – analizuje LGdS.
Pieniądze teł pojawią się w przypadku sfinalizowania jego transferu z Manchesteru do Arabii Saudyjskiej, do Al-Qadsiah (mówi się o kwocie rzędu 60 milionów), nie pomijając przy tym opcji prowadzącej do Nottingham Forest. Dla Milanu kierunek nie ma jednak większego znaczenia – z finansowego punktu widzenia liczy się czas. Skąd bierze się ten potencjalny, "najłatwiejszy zysk w skali świata"? To proste: oprócz około 55 milionów uzgodnionych jako kwota bazowa, w transferze Holendra do City uwzględniono również szereg bonusów (niektóre łatwiejsze, jak awans do Ligi Mistrzów, inne bardziej skomplikowane, jak zdobycie pucharu czy Złota Piłka) na łączną kwotę wspomnianych 14 milionów. Jedna z klauzul w umowie stanowiła bowiem, że jeśli zawodnik zostanie sprzedany w tym roku na zasadzie transferu definitywnego, City będzie musiało wypłacić Milanowi wszystkie bonusy bez względu na ich faktyczne zrealizowanie.
Oto dlaczego w tych godzinach przy via Aldo Rossi trwa gorączkowe trzymanie kciuków za transfer Reijndersa. Korzyści ekonomiczne, tym bardziej w kontekście, w którym do kasy nie wpływają miliony planowane ze sprzedaży, są aż nadto widoczne, choć w oczach kibiców wciąż czuć pewną nostalgię za Holendrem: wyobrażenie sobie go na pozycji trequartisty w systemie 3-4-2-1 Rubéna Amorima wcale nie wygląda na zły pomysł...
Pokazuje to dobitnie nasze miejsce w szeregu europejskiej piłki.
Okazuje sie że nie jest w stanie poradzić sobie z włoskimi skrzydłowymi, flopuje zarówno w obronie jak i ataku.
Really makes you think : - )
może gdyby miał więcej minut to by jeszcze nie planowali go sprzedać ale poleciał na kasę to teraz traci
Specyfika ligi zabiła Espumisana xD