ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
Przy wszystkich operacjach, które wciąż trzeba przeprowadzić po stronie transferów przychodzących, a zwłaszcza wychodzących, nadchodzący tydzień oczywiście nie wystarczy, by nadać ostateczny kształt kadrze Milanu. Można jednak, a wręcz należy, spodziewać się pewnych ruchów. Szczególnie w przypadku zawodników, którzy (chcąc nie chcąc) stali się ofiarami czystki przeprowadzonej przez Rúbena Amorima. Piłkarzom tym powiedziano wprost: jasność sytuacji jest przecież zawsze lepsza od półprawd, nawet jeśli bywa niewygodna, dlatego też powinni znaleźć sobie nowy klub. Do tego czasu ich szafki w Milanello pozostaną jednak na swoich miejscach. Tomori, Odogu, Fofana i Nkunku – w ścisłej kolejności odpowiadającej ich pozycjom – w tych dniach funkcjonują w szczególnym i wymuszonym trybie: regularnie pojawiają się w ośrodku treningowym i w pełni korzystają z jego infrastruktury, ale ponieważ oficjalnie zostali wystawieni na rynek transferowy, nie uczestniczą w zajęciach bezpośrednio związanych z projektem sportowym.
Krótko mówiąc, są "separati in casa", czyli pozostają w klubie, ale są odizolowani od pierwszego zespołu – choć w praktyce tylko częściowo. Cała czwórka "odrzuconych" realizuje bowiem taki sam dzienny harmonogram jak pozostali koledzy. Przyjeżdżają do Milanello o tej samej porze, korzystają z klubowego budynku i infrastruktury ośrodka, ale kiedy nadchodzi czas treningu, odłączają się od grupy i wykonują indywidualne ćwiczenia pod okiem klubowych trenerów przygotowania fizycznego. Następnie wracają do szatni razem z resztą zespołu. Przykładowo, tak będzie wyglądał ich dzień od wtorku (jutro wszyscy mają dzień wolny): do godz. 8:30 obowiązkowe śniadanie, o 9:00 obecność w szatni, a o 10:00 wyjście na boisko. Ten harmonogram obowiązuje wszystkich – również ich.
Z drugiej strony zarówno zarząd, jak i trener jasno zakomunikowali: niezależnie od tego, jak późno dojdzie do zmian, 2 września żaden z nich nie będzie już piłkarzem Milanu. Najbliższe dni będą więc dla nich okresem zawieszenia. O powołaniach oczywiście nie ma nawet mowy. Fikayo, David, Youssouf i Christopher nie znaleźli się na liście zawodników, których Amorim zabrał na wyjazd do Wrocławia na mecz z Manchesterem United (dzięki temu mieli dodatkowy dzień wolny). To samo, niezależnie od rozwoju sytuacji transferowej, będzie dotyczyć dwóch pierwszych spotkań ligowych: 23 sierpnia w Turynie przeciwko Torino oraz 28 sierpnia na San Siro z Venezią.
Nkunku też ma oferty także nie ma tragedii, a z tym ostatnim to można nawet kontrakt rozwiązać, bo to jakiś przypadkowy "młody talent" któremu jak widać się nie chce trenować, więc mały problem.