Udany debiut Rúbena Amorima w Serie A! Milan pokonał na inaugurację rozgrywek drużynę Torino 2:1.
Niedziela Gerry'ego Cardinale upłynęła przede wszystkim jako dzień bliskości z zespołem. Gerry przyjeżdża na stadion, jest obecny i rozmawia z przebywającymi tam działaczami. Wymienia uwagi, motywuje drużynę: od szatni aż po tunel, gdzie mobilizuje wszystkich przed rozgrzewką. Staje przy linii bocznej obok Rúbena Amorima, rozmawia z nim tak dużo, jak to możliwe, poznając jego odczucia i strategie. Następnie, po zmotywowaniu zespołu, ogląda mecz ze swojej loży w towarzystwie innych znanych postaci, z ogromną radością celebrując gole Rossonerich. Po meczu od razu udaje się do szatni, aby pogratulować drużynie i ponownie ją zmotywować. Z dużym prawdopodobieństwem będzie również obecny w piątek na San Siro podczas meczu Milan – Venezia.
To, co zobaczyliśmy wczoraj wieczorem, jest manifestem tego, kim Gerry Cardinale chce być dla Milanu w tym sezonie: osobą obecną, decydującą, znajdującą się w centrum strategii i zdolną nie dawać piłkarzom, sztabowi ani nikomu innemu żadnych wymówek. Nowy projekt dopiero powstaje. Tworzona jest eksperymentalna struktura, którą Cardinale osobiście monitoruje, i chce być jej absolutnym gwarantem – zarówno w kwestiach transferowych, jak i przede wszystkim w zapewnianiu wsparcia w codziennym funkcjonowaniu oraz rozwoju wszystkim osobom zaangażowanym w pracę w Milanello.
Nie wiemy jeszcze, jaki będzie ten Milan, ale jedno jest pewne: Cardinale będzie w sposób konkretny i widoczny zaangażowany w każdy proces, pozostawiając Amorimowi kwestie boiskowe i wymagania sportowe – jako centralnej postaci pionu sportowego – a sam koncentrując się na tym, by jak najszybciej poprawić funkcjonowanie działu zarządzającego klubem.
A nie przepraszam, rozmawiał z Haalandem o jego nowej fryzurze :D
- Zlatan był twarzą Milanu za czasów scudetto, do tego jest bardzo "medialny" plus zainwestował w spółkę 20 mln, więc dla RB (GC) był łatwym wyborem jako "twarz" już tylko "pozaboiskowa",
- oficjalnie jest zatrudniany nie przez Milan, tylko przez RB, więc nie powinien trzymać się blisko klubu, a jedynie "doradzać" Amerykanom,
- w rzeczywistości cały czas jest blisko klubu i niektórych piłkarzy, co rodzi pytanie czy robi to za cichym przyzwoleniem GC (bo wbrew oficjalnej pozycji) czy jednak bez jego wiedzy (a robi to bo pewnie jego ego jednak nie dało sobie rady z byciem głównie jako "maskotka"),
- wraz z biegiem sezonu jego wizja klubu rozjeżdża się z wizją Allegriego, aż na wiosnę Zlatan nie wytrzymuje i zaczyna na grubo "siać ferment" w szatni,
- klub przegrywa końcówkę sezonu i nie kwalifikuje się do LM tracąc 70-80 mln.
I tu dochodzimy do dnia dzisiejszego, czyli powrotu Zlatana tam, gdzie powinien być od samego początku, czyli głównie przy RB. Gerry raczej głupi nie jest i wie "co się stanęło, że się sypnęło", więc osobiście bym obstawiał, że to właśnie on trochę "przytemperował" Szweda i pokazał mu jego miejsce w obecnym Milanie.
A może zwyczajnie bredzę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)