Udany debiut Rúbena Amorima w Serie A! Milan pokonał na inaugurację rozgrywek drużynę Torino 2:1.
AC Milan pokonał u siebie Venezię 2:0 w meczu 2. kolejki Serie A. Dzięki temu Rossoneri zachowują na tym etapie komplet punktów. Na listę strzelców wpisali się Goncalo Ramos i Redouane Halhal, który zanotował kuriozalnego gola samobójczego.
Już w pierwszej minucie rywalizacji Loftus-Cheek zagrał piłkę ze skrzydła w pole karne, a szansę na idealne przywitanie z San Siro miał Gonçalo Ramos. Uderzył jednak zdecydowanie zbyt lekko i niecelnie. W 5. minucie szansę na kolejnego gola w barwach Rossonerich miał Cisse, lecz jego próba zza pola karnego minęła bramkę. Kolejną świetną okazję w 12. minucie miał Ramos – tym razem Portugalczyk miał naprawdę sporo czasu, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale trafił prosto w niego.
Niewykorzystane sytuacje mogły zemścić się kilka minut później, kiedy po drugiej stronie boiska w analogicznej pozycji znalazł się Adams, jednak akcja zakończyła się w identyczny sposób. Na tablicy wyników wciąż widniał bezbramkowy remis. Chwilę później naprzeciwko bramkarza z futbolówką mógł znaleźć się Pavlović, jednak nie zdołał opanować piłki, zanim przejął ją golkiper.
Nie były to najlepsze minuty dla Gonçalo Ramosa, który w 33. minucie ponownie uderzał z obrębu szesnastki, lecz jego strzał obronił bramkarz. W 36. minucie napastnik Milanu już bezwzględnie powinien wpisać się na listę strzelców – po świetnym podaniu w tempo miał mnóstwo przestrzeni przed bramką, ale po raz kolejny nie zdołał skierować piłki do siatki. Festiwal nieskuteczności trwał w najlepsze: w końcówce połowy dużo miejsca w okolicach szesnastego metra wypracował sobie Chukwueze, jednak uderzenie Nigeryjczyka nie sprawiło serbskiemu golkiperowi żadnych problemów. Ostatecznie większych problemów w ostatnich minutach połowy nie sprawiła również Venezia, a Milan wyklarował się jako strona ewidentnie przeważająca. Do tej pory w akcjach nie było jednak odpowiedniego wykończenia.
Druga część spotkania rozpoczęła się od odważniejszej próby gości – jedną z akcji Venezii mocnym strzałem z woleja zamykał Antoine Hainaut, jednak na szczęście dla Milanu piłka minęła słupek. Kilka minut później rzut rożny wywalczył Gonçalo Ramos, lecz dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry nie przyniosło większego zagrożenia. Najbliżej otwarcia wyniku dotychczas w tym meczu gospodarze byli w 55. minucie. Po rzucie wolnym do kozłującej na piątym metrze piłki dopadł Yunus Musah, ale uderzeniem, a właściwie poprzez dołożenie nogi, trafił jedynie w poprzeczkę. Pięć minut później groźnie, lecz niecelnie głową uderzał jeszcze Ramos. Z biegiem czasu coraz aktywniejsza stawała się Venezia. W 67. minucie blisko szczęścia był John Yeboah, którego strzał w ostatniej chwili zablokowali defensorzy.
W 69. minucie Rossoneri wreszcie dopięli swego i mogli odetchnąć z ulgą. Wielki kamień z serca spadł przede wszystkim Gonçalo Ramosowi, który po serii zmarnowanych okazji z pierwszej połowy w końcu wpisał się na listę strzelców. Portugalczyka prostopadłym podaniem wypuścił wprowadzony z ławki Alexis Saelemaekers, a napastnik uderzył precyzyjnie z ostrego kąta po długim słupku, pokonując bezradnego Stankovicia. W 72. minucie odpowiedzieć próbował ponownie Yeboah, lecz jego próba z dystansu powędrowała wprost w ręce Mike'a Maignana. W 87. minucie mogło być bardzo nerwowo, gdy jeden z graczy Venezii wychodził na czystą pozycję, jednak przytomnie i wysoko ustawiony francuski bramkarz wybiegł przed pole karne i jako pierwszy dopadł do futbolówki.
Ostateczny cios w 89. minucie zadał Ardon Jashari. Szwajcar w sytuacji sam na sam uderzył co prawda zbyt lekko i prosto w bramkarza, jednak piłka po odbiciu od Stankovicia niefortunnie, w kuriozalny sposób trafiła w nabiegającego Redouane Halhala i wtoczyła się do siatki, pieczętując zwycięstwo podopiecznych Milanu.
AC MILAN 2:0 VENEZIA
Strzelcy bramek: 69' Gonçalo Ramos, 89' Redouane Halhal (gol samobójczy)
Żółte kartki:
AC Milan - 71' Strahinja Pavlović
Venezia - 27' Joel Schingtienne, 48' Kike Perez, 54' Ridgeciano Haps
AC MILAN (3‑4-2-1): Maignan; Gila (87' Gabbia), De Winter, Pavlović; Chukwueze, Musah, Modrić (74' Jashari), Bartesaghi (87' Estupiñan); Loftus-Cheek (59' Saelemaekers), Cisse (59' Rabiot); Ramos.
Ławka rezerwowych: P. Terracciano, Torriani; Diawara, Estupiñan, Gabbia, F. Terracciano; Comotto, Jashari, Moreira, Pulisic, Rabiot, Saelemaekers; Camarda.
VENEZIA FC (3-5-2): Stanković; Schingtienne, Bella-Kotchap, Franjić; Hainaut, Pérez (80' Rrahmani), Busio, Bašić (65' Sohm), Haps (66' Correia); Yeboah (80' Lauberbach), Adams.
Ławka rezerwowych: Grandi, Montipò; Correia, Gomes, Halhal, Sagrado; Dagasso, Fanne, Farji, Helgason, Panada, Sohm; Lauerbach, Okoro, Rrahmani.
Sędzia: Gianluca Manganiello (Pinerolo)
Stadion: Stadio Giuseppe Meazza (Mediolan)
Nie będzie biadolenia w prasie o nim negatywnego i będzie mógł podejść na spokojnie do meczu z juve. To niby 25 latek ale jednak mecz na San Siro myślę że zestresował go jak juniora.
Za plecami moreira puli
Slrzydla snikers chukwu
Tak to widze
Widać było, że Venezia nas zaskoczyła tym, że stali dość wysoko bo kompletnie się tego nie spodziewaliśmy.
Dużo niedokładności i fatalnych niepotrzebnych dryblingów + spowolnień akcji w defensywie i fazie przejściowej.
Rezerwowi dopiero poprawili obraz gry. Miałem nadzieję że trochę inaczej to będzie wyglądać ale trudno to początek sezonu jeszcze jest czas na poprawę formy.
Moja opinia. W obronie aż nadto widać elektryczność, a sam Gila tego nie uciągnie, nie ma bata. Obrońca potrzebny na cito i wtedy trio: Gila - Mister X - Pavlo wygląda tak jak ma wyglądać.
W pomocy tak jak napisałeś - cos tam można kombinowac a też szczerze wątpię w jakis dodatkowy transfer w stylu "Pan X" do ofensywy.
PS. No i żeby ten Moreira kręcił dymy na skrzydłach bo to tez ważne!
Np. Modrić / Jashari itd.
Jestem spokojniejszy.
Co do meczu, to nie tego się spodziewałem. Nie takiej Wenecji. Gościom należą się gratulacje za ten występ.
Dla nas jest to mecz do odhaczenia i do zapomnienia. W zeszłym sezonie w takim spotkaniu straciliśmy 3 pkt z Cremonese a wiadomo jak te punkty mogą mieć znacznie na koniec sezonu.
Teraz czas na Juventus i liczę na mega dobre przygotowanie do tego pojedynku i na w końcu 11-stke bez RLC itp., a z Rabiotem przede wszystkim w skladzie. To by w sumie było na tyle, bo nie ma się co chwalić i rozgadywac po takim widowisku.
Dobranoc.
PS... Milan jest jak ekstraklasa. W tej ostatniej debiutant czeka do 23 roku życia (co najmniej) na swój wystep, a u nas zawodnik za 70 mln euro nie wchodzi na plac gry z outsiderem.
- dziękuję
- mówiłem do tabeli Seria A
Salemeakers co zmiana. Gila TOP. Jashari chciał się zabawić w Dybale. Przed Cisse jeszcze długa droga. Ogólnie podsumowując Milan dziś wyglądał jakoś dziwnie. Venezia potrafiła z nami jechać. Z drugiej strony jakby Gonzalo wykorzystał co miał to mecz byłby zamknięty w pierwszej połowie. Ciężko to jakoś ocenić negatywnie czy pozytywnie. Cieszą 3 punkty i jedziemy dalej.
a i tak malo co wpadamo, miejmy nadzieje ze ramos bedzie mial dobra skutecznosc
Gra Milanu może jeszcze nie zachwyca, ale początek sezonu mamy bardzo udany i z tego należy się cieszyć, bo wyglada na to, że budowa drużyny wreszcie zmierza we właściwym kierunku.
Na wahadlo mamy moreire , ktory nie wiem czemu nie gra
A on tez spo moze zajac
Ramos już pokazuje dlaczego jest lepszy od Gimenez - przede wszystkim świetny mental, bo po tym poznaje się 9 jakościowa która mimo zepsutych okazji potrafi odwrócić wynik meczu, a to robi Portugalczyk.
Amorim naprawdę dobrze rozpoczyna przygodę w tym klubie i jestem optymistycznie nastawiony.
BTW. Gila jest świetny, no facet to lider obrony Milanu.
Jashari > Modric
Czarne kolano > Ramos
Ramos mimo gola nadal mnie średnio przekonuje. Albo musi się wdrożyć, albo będzie kolejnym flopem. Ciężko cokolwiek wróżyć.
Gila to nasze najlepsze wzmocnienie. Bardzo się cieszę, że do nas dołączył. Mimo wszystko, co robił KdW woła o pomstę do nieba. Bardziej elektryczny od Fika. Potrzebny środkowy obrońca "na wczoraj". Dodatkowo poszukałbym, nawet w formie wypożyczenia dodatkowego napastnika, bo ten Ramos to nadal kot w worku.
Na minus niestety widać, że ząb czasu nadszarpnął Lukę. Odpukać, ale sądzę że to może być sezon, w którym będzie dawać zdecydowanie więcej w szatni, aniżeli na boisku.
mam trochę wrażenie, że on bedzie grał od deski do deski kazdy mecz przez co Camarda nie otrzyma zbyt wiele minut.
Założenie chyba jest takie, że jak strzelimy 2-3 bramki i do 70 minuty nie będzie się nic działo to Camarda wejdzie. A, że 2 bramkę strzelamy po wszystkich możliwych zmianach... No cóż xD
Zgoda. To na lekki plus. Widać jakiś zalążek, potrzebuje więcej zgrania. Właśnie z tego powodu, że będzie grać od deski do deski póki będzie zdrowy powinniśmy jeszcze kogoś ściągnąć do ataku. Zwłaszcza z odejściem Rafy i niepewną formą Pullisica. Camarda na dogrywanie ogonów i mało ważne mecze na ten moment.
Z Allegrim nawet zwycięstwa smakowały jak stracony wieczór.
Ale Gerry dokończył i dał kasiorę.
Ale co to zmiania?
Czy ja wiem? Jak dla mnie to Pavlović i Gila są podobni profilowo z tym wyprowadzaniem piłki w tej taktyce a czy obniżył loty to na razie ciężko stwierdzić, trochę gorszy niż Gila, na pewno nie gorszy niż De Winter