Rozczarowanie na początek...
MILAN – BENFICA 0:2
Letnie mercato 2026 dobiegło końca. Milan wydał 155 mln euro na zakup zawodników, przy 38 mln euro uzyskanych ze sprzedaży. Bilans transferowy pod względem samych kwot odstępnego był zdecydowanie ujemny i wyniósł -117 mln euro. Warto jednak doprecyzować: po stronie sprzedaży uwzględniono wyłącznie definitywny transfer Rafaela Leão do Galatasaray, pomijając wykupienie przez Bournemouth Álexa Jiméneza (ujęte już w sprawozdaniu finansowym za poprzedni sezon) oraz przychody z ewentualnych sell-on fee (bonusów wynikających ze sprzedaży Sandro Tonalego i Tijjaniego Reijndersa).
Niezależnie od różnicy pomiędzy wydatkami na transfery a przychodami ze sprzedaży, dla klubu najważniejsze są kwoty ujmowane w rocznym bilansie finansowym. Koszt zakupu zawodnika nie jest bowiem nigdy księgowany w całości jednorazowo, lecz rozkłada się na długość obowiązywania kontraktu poprzez amortyzację, do której należy doliczyć roczne wynagrodzenie brutto zawodnika.
W konsekwencji rzeczywisty wpływ letniego mercato Milanu na bilans sezonu 2026/2027 ogranicza się do zaledwie 6,38 mln euro deficytu. Dzieje się tak dlatego, że transfer Leão oraz oszczędności wynikające z pensji i amortyzacji zawodników, którzy opuścili klub (około 74,75 mln euro oszczędności), niemal w całości pokrywają koszty nowych nabytków (81,13 mln euro dodatkowych kosztów).
A teraz …
Real - 1 Miliard 100 milionów ( 50 zawodników )
Bayern 900 Milionów ( 60 zawodników )
Jest tylko jedno wytłumaczenie … od 10 lat mamy Ch… nie dyrektorów i tyle. My powinniśmy rok w rok walczyć w półfinale LM przy takich wypadkach. Ale finalnie jesteśmy żałośni.
Dodatkowym aspektem jest to, że Real czy Bayern mogą pozwolić sobie na zatrzymanie najlepszych zawodników u siebie w zespole, bo mają świetne wyniki finansowe m.in. dzięki własnemu stadionowi. Milan w zasadzie od lat traci co sezon kluczowych zawodników, bo klubu nie stać na ich utrzymanie (Hakan do Interu, Kessie lecący na hajs, Tonali, Reijndrs itd.). Jednocześnie nie ma możliwości zastąpienia ich kimś jakościowym, bo klub nie miał pieniędzy na duże transfery, więc ryzykowano z dużą ilością mniejszych transferów licząc, że ktoś wypali.
Real czy Bayern ściągały też zawodników z kończącymi się kontraktami, a te prowizje czy wysokie pensje nie są tu uwzględnione. Milanu na to po prostu nie było stać.
Problem jest bardziej złożony niż tylko cyferki z rynku transferowego. Ale co do dyrektorów to się zgadzam i tak xd
od sezonu 2016/2017 do teraz
Milan na rynku transferowym wydał więcej niż Bayern albo Real
Real kupił 31 graczy, Milan ponad 100 (xD)
Przykład, że zabawa w półśrodki nie działa za dobrze
A po drugie to wina mediów bo mamy zalew newsów kto kogo, za ile kupił, jaki jest bilans, do tego FFP i się tak kibic, szary człowiek naczyta tego wszystkiego ;p
Jak patrzeć od strony dbałości o budżet to pewnie nierozsądne.
Jak wypowiedzą się ci co tęsknią za latami 90 tymi to pewnie powiedzą, że wreszcie ktoś kto chce inwestować i nie liczy każdego dolara.
A warto też zauważyć czego domagało się forum w ostatnich latach:
- środkowy napastik
- środkowy obrońca
I na tym Gerry nie oszczędzał i zrobił to priorytetowo.
Ale czy ktoś to zauważył?
Prawie wszyscy.
Ale czy ktoś to pochwali?
Prawie nikt.
-Milan kupuje 5x20 mln noname z chu wie skąd to komentarze że lepiej jednego za 60-80 mln kupić
-Milan kupuje jednego za ~75 mln drugiego za 50 - żle bo przepłacili za te pieniądze można było Tonaliego kupić (poszedł dalej za 110+ mln)
-Właściciel nie przyjeżdża na mecze i nie interesuje się klubem bo powierzył klub "osobom znającym się na prowadzeniu klubu"- źle tak się nie robi w europie
-Właściciel się angażuje i jest obecny cały czas - źle bo on się nie zna
-Milan kupuje zawodników jak leci - źle bo nie pasują trenerowi
-Milan kupuje zawodników pod trenera - źle bo zamiast piłkarza X mogli kupić Y było by lepiej
Aż dziwne że ci znafcy nie pracują jako dyrektorzy sportowi w poważnych klubach. A potrafią tylko pluć jadem na wszystko co się w klubie dzieje.
Ja rozumiem że forum jest po to żeby dyskutować ale nie popadajmy z skrajności w drugą. Niektórzy to życzą teraz Milanowi aby się ten projekt wywalił na pysk żeby mogli powiedzieć "a nie mówiłem"
Są też tacy, którzy plują na własnych zawodników...
Nienawidzę hipokryzji