Udany debiut Rúbena Amorima w Serie A! Milan pokonał na inaugurację rozgrywek drużynę Torino 2:1.
Milan zakończył zaskakujące okno transferowe. Było to wyjątkowe mercato pod względem sposobu działania: jeszcze nigdy amerykański właściciel nie był tak aktywny w negocjacjach. Dziennikarz Luca Bianchin z La Gazzetta dello Sport zrekonstruował kulisy i odniósł się do czegoś, czego nie było widać, a także wyjaśnił, dlaczego podjęto niektóre decyzje.
Dlaczego Milan nie pozyskał Mastantuono i Karetsasa?
Klub miał ogromną potrzebę wzmocnienia – potrzebował środkowego napastnika – i szybko ją rozwiązał, sprowadzając Gonçalo Ramosa. Wtedy uwaga przeniosła się na pozycję za napastnikiem, gdzie poszukiwano kreatywnego zawodnika lewonożnego. Mastantuono był jednym z nazwisk na liście, a Real Madryt nie robił problemów (wolał, żeby Franco pozostał w Europie). Milan nie chciał jednak sprowadzać zawodnika na zasadzie zwykłego, bezwarunkowego wypożyczenia – największe kluby niemal nigdy tego nie robią – podczas gdy Fiorentina dopięła transfer właśnie w takiej formule.
Jeśli chodzi o Karetsasa, który był preferowanym wyborem władz klubu, dostępne informacje prowadzą do jednego wniosku: decyzję podjął sam zawodnik. Milan złożył mu ofertę na poziomie tej przedstawionej przez Borussię Dortmund, ale dla młodego piłkarza Dortmund od lat jest idealnym miejscem do rozwoju. Nie ze względu na architekturę – jeśli nigdy tam nie byliście, naprawdę niczego nie straciliście... – ale ze względu na strategię klubu. Borussia wyniosła na zupełnie inny poziom takich zawodników jak Haaland, Bellingham czy Sancho. Karetsas zdecydował się pójść ich śladem.
Dlaczego Leão nie trafił do Aston Villi?
Rafa Leão dotarł do decydującego momentu z dwiema ofertami. Jedna pochodziła z Galatasaray i opiewała na 12 mln euro netto za sezon, druga z Aston Villi i gwarantowała 7,5 mln euro. Wybrał Turcję, ale nie była to wyłącznie kwestia pieniędzy. W kluczowych dniach okna transferowego ogromne znaczenie ma odpowiedni moment. Aston Villa, kiedy miała wysłać ostateczną ofertę do Milanu i zawodnika, zaczęła zwlekać (a niedługo później sprowadziła Mbaye z PSG). Leão, podczas gdy Galatasaray prowadziło również inne negocjacje, przypomniał sobie o telefonach od swojego przyjaciela Osimhena, który chciał mieć go u swojego boku w Stambule. Portugalczyk zdecydował więc, że nie będzie już dłużej czekał.
Dlaczego to właśnie trequartista Hutchinson?
To najbardziej zaskakujące nazwisko tego lata: lewonożny skrzydłowy, Anglik, bez żadnych związków z włoskim futbolem. Milan, po utracie swoich głównych celów transferowych i bez zawodnika, który przekonywałby klub na tyle, by ten był gotowy zrobić dla niego coś szalonego, zdecydował się na Hutchinsona, ponieważ miał na jego temat dobre raporty. To zawodnik o dużych umiejętnościach technicznych, potrafiący wygrywać pojedynki jeden na jednego, dobry przy stałych fragmentach gry, niewysoki, ale dysponujący bardzo dobrymi parametrami atletycznymi, jeśli chodzi o sprinty. Co więcej, Hutchinson posiadał wszystkie cechy odpowiednie do futbolu preferowanego przez Amorima. Teraz kluczowe pytanie brzmi: kto będzie grał na pozycji trequartisty, czyli za napastnikiem? Milan uważa Christiana Pulisica za podstawowego zawodnika na lewej stronie tej formacji (za Piolego grał natomiast szeroko po prawej stronie), a wszystko wskazuje na to, że drugie miejsce wywalczy sobie Adrien Rabiot. Jeśli chodzi o Loftusa-Cheeka, do tej pory wychodził w podstawowym składzie, ale niewielu ludzi związanych z Milanem spodziewa się, że będzie podstawowym zawodnikiem w kolejnych meczach.
Dlaczego Tomori został przywrócony do drużyny?
W połowie sierpnia Milan poinformował Fofanę, Tomoriego i Giméneza, że nie znajdują się już w planach klubu. Mówiąc wprost i niezbyt elegancko: "znajdźcie sobie klub". Gimenez trafił do Porto na wypożyczenie z warunkowym obowiązkiem wykupu, a Fofana w ostatniej chwili porozumiał się z Sevillą. Tomori natomiast wrócił do zespołu. A jednak we wtorek, czyli ostatniego dnia okna transferowego, przebywał w Londynie, gdzie negocjował z Fulham.
Narzekenia, że Moreira etc jeszcze nie gra, ale jakby tak Milanie nowy nabytek Interu Spence ma pauzować do 14 września bo ma zaległości treningowe, kondycyjne to strona by zapłonęła :)
Trequartista jak się patrzy, 19-letni chłopak, który wczoraj w wygranym meczu z młodzieżowcami z Evertonu zagrał świetny mecz, i strzelił bramkę.
Lorenzo jest lewonożną 10, która wczoraj operowała często po prawej stronie boiska. Jego bramka, to klasyczne zejście z prawej strony na lewą nogę, i strzał rogalem przy słupku.
Wiadomo, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale ponoć szukamy właśnie piłkarza o takim profilu. Chłopak ma już 19 lat, i będzie się dalej kisił w Serie D. No chyba, że faktycznie nic specjalnego nie prezentuje - w ubiegłym sezonie 3 bramki, 2 asysty, ale też i debiut w młodzieżowej reprezentacji Włoch.
Ucichło o tym chłopaku po tym presezonie, w któym przecież był powoływany przez Amorima.
Co za bzdury, ale patrząc na nazwisko dziennikarza i gazete to mnie nie dziwi.
Sam artykuł udaje ciekawy, ale taki nie jest