Podział punktów w Turynie.
Juventus – Milan 1:1
Milan zremisował z Juventusem 1:1 w wyjazdowym meczu 3. kolejki Serie A. Choć "Stara Dama" stworzyła sobie znacznie więcej podbramkowych sytuacji, to Rossoneri byli blisko wygranej, wypuszczając trzy punkty w doliczonym czasie gry.
Na początku spotkania szczególnie aktywny w ofensywie Turyńczyków był Alajbegović. Już w 2. minucie rywalizacji oddał strzał zza pola karnego, jednak było to uderzenie niecelne. Chwilę później pokusił się o wrzutkę, dzięki której Juventus wywalczył rzut rożny, ale dośrodkowaną piłkę szybko wyłapał Maignan. W 12. minucie z podobnej pozycji przymierzył Nico Gonzalez, który dla odmiany trafił prosto w bramkarza. Po wznowieniu gry akcja szybko przeniosła się pod drugą bramkę – okazję wypracowali sobie Rossoneri, lecz zakończyła się ona fatalnym strzalem Rabiota z dystansu.
Najlepszą dotychczas sytuację Juventus miał w 25. minucie. Conceicao znalazł się z piłką w bocznej strefie pola karnego, dograł ją do środka i tylko fakt, że Locatelli do niej nie sięgnął, uchronił Milan przed stratą gola. W 38. minucie Portugalczyk ponownie doszedł do głosu – wypracował sobie trochę przestrzeni wewnątrz szesnastki i uderzył z lewej strony, jednak piłkę odbił Maignan. W 43. minucie w pole karne Milanu poleciała kolejna wrzutka, która nie znalazła żadnego adresata. Połowa zakończyła się jednym z pięciu rzutów rożnych Juventusu w trakcie tej połowy, jednak żaden nie stworzył żadnego zagrożenia.
Druga połowa również rozpoczęła się od walki w środku pola i nieskutecznych prób ataku ze strony Juventusu. Milan pierwszą okazję do zdobycia gola miał w 51. minucie, kiedy z piłką w boczną strefę pola karnego wtargnął Moreira, ale akcja została szybko przerwana przez obrońców gospodarzy. W 55. minucie groźnie wyglądał zryw Conceição, który zabrał się z futbolówką i oddał mocny strzał zza pola karnego, lecz trafił tylko w słupek. Moreira ponownie dał o sobie znać w 60. minucie – próbował dograć piłkę ze skrzydła w szesnastkę, ale i tym razem nic z tego nie wyszło.
Przełamanie nadeszło w 68. minucie. Chukwueze zagrał w boczną strefę pola karnego do Cisse. 19-latek przyjął piłkę, zbiegł odrobinę do środka i mimo trudnej pozycji uderzył precyzyjnie po długim słupku, otwierając wynik rywalizacji. To drugi gol Cisse w barwach Rossonerich. Milan ewidentnie się napędził – w 74. minucie goście ruszyli z groźną kontrą. Chukwueze miał dużo wolnej przestrzeni i zdecydował się na podanie do wbiegającego w środek Goncalo Ramosa, jednak w ostatniej chwili zablokował je obrońca.
Juventus w tym fragmencie spotkania wywalczył kilka stałych fragmentów gry: najpierw rzut wolny zakończony dośrodkowaniem, później rzut rożny, a w 84. minucie kolejny rzut wolny z groźnej odległości, uderzony jednak prosto w mur. Chwilę później po zamieszaniu w szesnastce do strzału doszedł jeszcze Voltemade, ale przeniósł piłkę nad bramkę. W kolejnej akcji we własnym polu karnym pogubili się obrońcy Milanu, lecz zdołali ostatecznie zażegnać niebezpieczeństwo, zanim dopadli do nich napastnicy. Po chwili dobrą wrzutkę posłał Kalulu, ale znów górą byli defensorzy gości. Kolejne mocne dośrodkowanie wykonał w 90. minucie Boga, a po chwili z odległości kilku metrów górną piłkę do partnera zgrał Bremer – zrobił to jednak niecelnie, a sędzia i tak odgwizdał spalonego. Minutę później Boga wziął sprawy w swoje ręce i uderzył zza pola karnego, lecz trafił wprost w ręce Maignana.
Determinacja Turyńczyków przyniosła jednak skutek. W drugiej minucie doliczonego czasu gry świetne dośrodkowanie w pole karne posłał Koopmeiners, a akcję strzałem głową sfinalizował Gatti. Była to ostatnia groźna sytuacja tego meczu – spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
JUVENTUS FC 1:1 AC MILAN
Strzalcy bramek:
Juventus - 90+2' Gatti
AC Milan - 68' Cisse
Żółte kartki:
Juventus - 90+6' Gatti
AC Milan - 79' Estupiñan, 90+2' De Winter, 90+6' Cisse
JUVENTUS (4-2-3-1): Vicario; Kalulu, Bremer, Lucumí, Çelik (88' Gatti); Locatelli, D. Luiz (75' Voltemade); Conceição (88' Zhegrova), N. González (64' Koopmeiners), Alajbegović (64' Boga); K. Muani
Ławka rezerwowych: Grabara, Pinsoglio; Gatti, Kelly, Pagnucco, Rugani; Koopmeiner, Owusu, Zhegrova; Boga, Woltemade
AC MILAN (3-4-2-1): Maignan; Gila (88' Terracciano), De Winter, Pavlović; Moreira (61' Cisse), Modrić (82' Jashari), Musah, Estupiñan; Rabiot (61' Chukwueze), Saelemaekers (61' Loftus-Cheek); Ramos.
Ławka rezerwowych: P. Terracciano, Torriani; Bartesaghi, Diawara, F. Terracciano, Tomori; Cisse, Comotto, Jashari, Loftus-Cheek, Pulisic; Camarda, Chukwueze, Hutchinson.
Sędzia: Maurizio Mariani (Rzym)
Stadion: Allianz Arena (Turyn)
Ale to tylko moje wrażenie na szczęście
wygląda jak czuwku w pierwszym sezonie tylko kosztował 2 razy tyle ;-)
a teraz słupek od jego straty:)
Dodatkowo zdjąłbym Moreire i wpuścił Chuku
Będzie bolał brak zastępstwa Estupiniana i Bertesaghiego
Dziś mizernie wszyscy odpowiedzialni za grę do przodu. Rabiot jakby rozkojarzony. Salemakers dobrze zaczął, ale im dłużej trwała połowa tym więcej błędów. Ramos mało w meczu, a kiedy już to złe decyzje.
Z tyłu dość solidnie, ale jeśli nie liczymy po prostu na jałowe 0:0 to potrzebne są chyba zmiany personalne.
Chukwu i Cisse in
xG też trochę przekłamuje bo np Rabiot zmarnował okazję tym strzałem w gołębie a było miejsce i czas by uderzyć
brakuje przyśpieszenia w kontrach i wycofujemy te piłki jakby wróciły ustawienia "fabryczne"
Amorim boi się, że Chukwu na prawej stronie będzie objeżdżany gorzej niż przez Njie. Pewnie wejdzie, ale po 60+ minucie.
No cóż czyżbyśmy wrócili szybko do klasyki ?
Widzę mocarna pierwsza połowa była
Expected goals (xG) 0.06
Morreira bardzo cienko, bardzo gra pod siebie i trochę nie wie co zrobić z piłką, według mnie Samu powinien go zmienić, bo Nigeryjczyk będzie bardziej eksplozywny.
Problemem jest to, że drużyna gra przyspieszony kałmenizm z pressingiem. Oddaliśmy 2 niecelne strzały przy 250+ podaniach, gdy Juve oddało 7 strzałów, w tym 3 celne przy 170+ podaniach. Nasi nie potrafią wyjść spod lekkiego pressingu, nie robią ruchu, by przy odbiorze było komu podać (Snickers miał pretensję, że po odbiorze stracił piłkę, bo nie miał gdzie się obrócić, by podać). Milan obsrał zbroję przed Juventusem Spala - tak na razie to wygląda.