Podział punktów w Turynie.
Juventus – Milan 1:1
Milan zremisował z Juventusem 1:1 w wyjazdowym meczu 3. kolejki Serie A. Choć "Stara Dama" stworzyła sobie znacznie więcej podbramkowych sytuacji, to Rossoneri byli blisko wygranej, wypuszczając trzy punkty w doliczonym czasie gry.
Na początku spotkania szczególnie aktywny w ofensywie Turyńczyków był Alajbegović. Już w 2. minucie rywalizacji oddał strzał zza pola karnego, jednak było to uderzenie niecelne. Chwilę później pokusił się o wrzutkę, dzięki której Juventus wywalczył rzut rożny, ale dośrodkowaną piłkę szybko wyłapał Maignan. W 12. minucie z podobnej pozycji przymierzył Nico Gonzalez, który dla odmiany trafił prosto w bramkarza. Po wznowieniu gry akcja szybko przeniosła się pod drugą bramkę – okazję wypracowali sobie Rossoneri, lecz zakończyła się ona fatalnym strzalem Rabiota z dystansu.
Najlepszą dotychczas sytuację Juventus miał w 25. minucie. Conceicao znalazł się z piłką w bocznej strefie pola karnego, dograł ją do środka i tylko fakt, że Locatelli do niej nie sięgnął, uchronił Milan przed stratą gola. W 38. minucie Portugalczyk ponownie doszedł do głosu – wypracował sobie trochę przestrzeni wewnątrz szesnastki i uderzył z lewej strony, jednak piłkę odbił Maignan. W 43. minucie w pole karne Milanu poleciała kolejna wrzutka, która nie znalazła żadnego adresata. Połowa zakończyła się jednym z pięciu rzutów rożnych Juventusu w trakcie tej połowy, jednak żaden nie stworzył żadnego zagrożenia.
Druga połowa również rozpoczęła się od walki w środku pola i nieskutecznych prób ataku ze strony Juventusu. Milan pierwszą okazję do zdobycia gola miał w 51. minucie, kiedy z piłką w boczną strefę pola karnego wtargnął Moreira, ale akcja została szybko przerwana przez obrońców gospodarzy. W 55. minucie groźnie wyglądał zryw Conceição, który zabrał się z futbolówką i oddał mocny strzał zza pola karnego, lecz trafił tylko w słupek. Moreira ponownie dał o sobie znać w 60. minucie – próbował dograć piłkę ze skrzydła w szesnastkę, ale i tym razem nic z tego nie wyszło.
Przełamanie nadeszło w 68. minucie. Chukwueze zagrał w boczną strefę pola karnego do Cisse. 19-latek przyjął piłkę, zbiegł odrobinę do środka i mimo trudnej pozycji uderzył precyzyjnie po długim słupku, otwierając wynik rywalizacji. To drugi gol Cisse w barwach Rossonerich. Milan ewidentnie się napędził – w 74. minucie goście ruszyli z groźną kontrą. Chukwueze miał dużo wolnej przestrzeni i zdecydował się na podanie do wbiegającego w środek Goncalo Ramosa, jednak w ostatniej chwili zablokował je obrońca.
Juventus w tym fragmencie spotkania wywalczył kilka stałych fragmentów gry: najpierw rzut wolny zakończony dośrodkowaniem, później rzut rożny, a w 84. minucie kolejny rzut wolny z groźnej odległości, uderzony jednak prosto w mur. Chwilę później po zamieszaniu w szesnastce do strzału doszedł jeszcze Voltemade, ale przeniósł piłkę nad bramkę. W kolejnej akcji we własnym polu karnym pogubili się obrońcy Milanu, lecz zdołali ostatecznie zażegnać niebezpieczeństwo, zanim dopadli do nich napastnicy. Po chwili dobrą wrzutkę posłał Kalulu, ale znów górą byli defensorzy gości. Kolejne mocne dośrodkowanie wykonał w 90. minucie Boga, a po chwili z odległości kilku metrów górną piłkę do partnera zgrał Bremer – zrobił to jednak niecelnie, a sędzia i tak odgwizdał spalonego. Minutę później Boga wziął sprawy w swoje ręce i uderzył zza pola karnego, lecz trafił wprost w ręce Maignana.
Determinacja Turyńczyków przyniosła jednak skutek. W drugiej minucie doliczonego czasu gry świetne dośrodkowanie w pole karne posłał Koopmeiners, a akcję strzałem głową sfinalizował Gatti. Była to ostatnia groźna sytuacja tego meczu – spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
JUVENTUS FC 1:1 AC MILAN
Strzalcy bramek:
Juventus - 90+2' Gatti
AC Milan - 68' Cisse
Żółte kartki:
Juventus - 90+6' Gatti
AC Milan - 79' Estupiñan, 90+2' De Winter, 90+6' Cisse
JUVENTUS (4-2-3-1): Vicario; Kalulu, Bremer, Lucumí, Çelik (88' Gatti); Locatelli, D. Luiz (75' Voltemade); Conceição (88' Zhegrova), N. González (64' Koopmeiners), Alajbegović (64' Boga); K. Muani
Ławka rezerwowych: Grabara, Pinsoglio; Gatti, Kelly, Pagnucco, Rugani; Koopmeiner, Owusu, Zhegrova; Boga, Woltemade
AC MILAN (3-4-2-1): Maignan; Gila (88' Terracciano), De Winter, Pavlović; Moreira (61' Cisse), Modrić (82' Jashari), Musah, Estupiñan; Rabiot (61' Chukwueze), Saelemaekers (61' Loftus-Cheek); Ramos.
Ławka rezerwowych: P. Terracciano, Torriani; Bartesaghi, Diawara, F. Terracciano, Tomori; Cisse, Comotto, Jashari, Loftus-Cheek, Pulisic; Camarda, Chukwueze, Hutchinson.
Sędzia: Maurizio Mariani (Rzym)
Stadion: Allianz Arena (Turyn)
*** SKRÓT SPOTKANIA ***
Po takich wydatkach i takich obietnicach grania ofensywnej piłki oglądanie tego wczoraj było obrzydliwe. Nie zasłużyliśmy na ten remis.
Przyszło trzech młodych kozaków do Serie A - Alajbegović, Mora i Moreira. Nasz był najdroższy i (mam wrażenie) najbardziej przepłacony, bo jest z nich najsłabszy. W pale mi się nie mieści, że Mora był do wyciągnięcia za 25 mln, a my zapłaciliśmy 2x więcej za gościa, który jest jedną wielką niewiadomą. Niesprawiedliwe z mojej strony jest skreślanie kogoś po 1 meczu, ale czuję w kościach, że to będzie nieporozumienie. Pewnie przemawia przeze mnie gniew po tym meczu, ale życzę nam wszystkim, abym musiał odszczekać te słowa.
Jak zobaczyłem wchodzącego Filippo Terracciano pod koniec meczu to moją pierwszą myślą było "Impostor Amorim. Nie mamy prawa wygrać tego meczu grając 12 vs 10".
Ramos dla mnie jest totalnie rozgrzeszony. Nie dam powiedzieć na niego złego słowa po tym meczu. Możesz być nawet Van Bastenem, ale jak nie dostajesz piłek w pole karne, a Twój zespół nie kreuje jakichkolwiek akcji, to nie da się strzelać bramek.
skąd my to znamy..
Z jednej strony Juventus zasłużył na tego gola, z drugiej gdyby tam stał Rabiot zamiast Loftusa to Gatti nawet by nie wyskoczył do tej piłki.
A jednocześnie to spotkanie było dziwne. Grając taką kupę, mogliśmy to wygrać. Wystarczyło tylko nie dać Juve grać tego, co grać my mieliśmy. Tak samo Juve - gdyby było skuteczne, to mogło zamknąć spotkanie po 60 minutach.
Z tego co widzę to tak samo opisują to też kibice Juve: "Milan i xG = 0,09, zrobili mniej niż Frosinone i Parma, a mogli wygrać" " Byliśmy silni słabością Milanu, a i tak jest remis."
A Inter ciśnie bekę, że spotkali się ze sobą bezpośredni rywale. Do walki o 4 miejsce..
Teraz kilka słów o zawodnikach. Bramka padła przez błędy w obronie (Terraciano mający dwóch zawodników na sobie, KDW będący krok za Gattim, Pavlović "przytulający" Woltemade, RLC zamykający z drugiej strony) przy stałym fragmencie gry. Ile razy jeszcze będziemy musieli oglądać taką padakę przy stałych fragmentach zanim ktoś się za to weźmie?
Ramos - w tym spotkaniu jako dużo biegający Gimenez i niewiele więcej. Tam gdzie powinien pobiec (a była taka akcja) to człapał. 14 razy stracił piłkę. Przy tym zero dryblingów. Za to więcej wkładu w obronie.
Snickers - klasyka - jest, biega, stara się, ale wkładu w ofensywę niewiele. Trzeba mu przyznać tyle, że gdy odbierał piłkę to nie miał komu jej podać, bo nikt się nie pojawiał do gry i przez to tracił piłkę.
Rabiot - poprawnie, to właściwe słowo. Lepiej niech wróci do pomocy, może zacznie to trochę inaczej wyglądać.
Estupinian - jak wcześniej zauważyłem - z przodu niepotrzebny, za to w obronie daje niewiele. Co prawda zaliczył ważne wybicie, ale chwilę wcześniej próbował pobawić się we Flaminiego (sanki!).
KDW pozytywnie, poza tym, że to chyba on obstawiał Gattiego.
Pavlo w miarę, choć trzeba przyznać, że też nie był zbyt pewny przy niektórych sytuacjach.
Moreira - miał być bardziej defensywny od Chukwu, ale chłop nie do końca się odnalazł.
Cieszy bramka Cisse, ale padła po faulu na Muanim. Do tego próba nurkowania (choć kontakt tam był) i granie na czas z dość chamskimi zagrywkami.
Chukwu wszedł i rozruszał trochę naszą drużynę, dał asystę - ale to tyle.
RLC - znowu miał 1 minutę bycia top. Tylko tym razem nie on ją zepsuł, a Chukwu.
Gila - dobrze, że przyszedł. Szkoda, że tylko jeden ;P
Musah - były momenty złe, były momenty przeciętne, były momenty dobre. Ciężko pochwalić.
Modrić - niedokładny, ale widać, że wciąż mu zależy.
Niech Amorim popracuje z drużyną, by nie było takich akcji jak teraz, a Gerry pomyśli nad wzmocnieniami zimą - bo na razie nie wyglądamy (kadrowo) lepiej - w szczególnie jeśli chodzi o obronę.
Mam też wrażenie, że Amorim potraktował ten mecz trochę jak test. Ma całą kadrę zdrową (nie liczę Gabbi), nikt nie pauzuje, nikt nie jest przemęczony po 2 kolejkach. Jednak Portugalczyk praktycznie przebudowuje niemal całą linię odpowiedzialną za pressing i atak.
Podejmującego ryzyko i lubiącego atakować Jashariego zmienia Modricem, który woli spokojnie rozgrywać i spowalniać akcje.
Wymienia parę CAMów. Miejsca Cisse i RLC zajmują Rabiot i Alexis. I tutaj też, Rabiot zagrał duuuużo bardziej zachowawczo niż w meczu z Torino, praktycznie wchodził w pole karne rywala. Obrona Juventusu specjalnie nie musiała się wysilać.
Miejsce ofensywnego Chukwueze zajął lepszy w obronie Moreira.
Estupiniana nie liczę pod kątem ofensywnym.
Amorim mówił o rotacjach. I w tym meczu wymienił czterech z sześciu ofensywnych graczy mimo iż nie musiał tego robić. Można powiedzieć, że po oglądaniu Milanu ze słabszymi ekipami zobaczyliśmy inny Milan, taktycznie i kadrowo z pretendentem do tytułu.
3 kolejka z nowym trenerem to zdecydowanie za wcześnie na wielkie wyroki. Do końcówki meczu, tak do 75 minuty widziałem zespół, który miał ochotę coś osiągnąć, ale była jakaś blokada mentalna żeby podjąć ryzyko. Jak taka dziewica: chciałabym dać, ale boje się. Zawiodła mnie natomiast końcówka Panika na całego. Było kilka dobrych przejęć piłki i aż prosiło się, żeby zawodnicy wyszli we czterech z kontrą, ale nikt nie ruszał tyłka i kończyło się na panicznych wybiciach.
Forza Amorim
Forza Milan
Chyba bezpieczniej bym się czuł jakby w formacji środkowej w "czwórce" grali Modrić/Jashari - Rabiot i wtedy Modrić po szerokości a Rabiot przód-tył, coś w stylu Pirlo-Gattuso
A sprawa jest trochę bardziej skomplikowana i była taka tez w zeszłym sezonie.
Z jednej strony poziom gry był gorszy niż za najgorszych meczów Maxa. Ale też nie było tak, że nie było przebłysków. GIla, Cisse, Samu i momentami Ramos dają powód do optymizmu.
Ale jednego nie przeskoczymy i nie dało się tego zrobić też rok temu. Nas zgubił wtedy głównie totalny brak jakości ( zero napastników, piłkarze na poziomie Torino) i mental. Ten mental tez było widać wczoraj. Kapitana mamy tylko z nazwy. Dobry z niego bramkarz, ale lider żaden. Jedynym liderem jest Modric.
Jakości może więcej niż rok temu, to na pewno dzięki mercato. Ale jeżeli w składzie dalej biegają Alexis, Musah i Terraciano, to z czym do ludzi.
Wielu wciąż nie rozumie, że to nie była wszystko wina Maxa rok temu i żaden trener nie zamieni tego drewna w złoto. Trzeba czasu, inwestycji, mentalu zwycięzców. Rok temu zarząd zrobił wszystko by się nie udało.
W tym roku przynajmniej tam nastawienie na górze się poprawiło, może z czasem to zaowocuje na boisku.
Ale już zostawiam Maxa. Dla mnie Amorin, oprócz tego że uważam go za drugiego Villas-Boasa, skreślił się sezonem przygotowawczym, cyrkiem z Nkunku, Estupianem, Loftusem, gadaniem o kompletnej kadrze, żeby po miesiącu stwierdzić że jednak brakuje transferów.
Seedorf, Pioli, Allegri, Montella itd itp .Zawsze to samo gadanie.
Milan nigdy nie zatrudni trenera, który powie inaczej.
Fakt, mecz niestety bardzo kiepski w naszym wykonaniu, a już ostatnie 15 minut to była istna rzeźnia.
Ja naprawdę nie rozumiem sensu, w takim bronieniu się całą 11 na swojej połowie, po czym nagle, jak tracimy bramkę to zaczynamy stać wyżej.
Przez 15 minut wybijamy piłki na oślep, nawet nie staramy się stanąć wyżej, tracimy absolutnie każdą piłkę poprzez jakąś idiotyczną lagę do nikogo, dostajemy gonga i nagle wszystko się zmienia.
Wciąż remis w Turynie, to nie jest tragiczny wynik.
Gila ogólnie naprawde spoko. Nie wiem kiedy ostatnio oglądałem kogoś tak pewnego z piłką przy nodze u nas w obronie.
daj mu spokój, dwa tygodnie pod kamieniem siedział, więc jak już wypełzł, to niech sobie ponarzeka xd
Nie wyszło, liczmy na to, że z Lazio będzie lepiej.
Ja odwrotnie
Moreira w tym meczu bał się podjąc jakiekolwiek ryzyko, żeby tylko czegoś nie zepsuć
A pulisic siedzi na ławie...
Indywidualnie mamy słabiutka kadrę, u nas nie ma nikogo kto zagrałby 1:1 , jak to możliwe że wydajemy setki milionów euro a w podstawie grają dalej Saelemakers musah estupinan chukwueze, nie mamy żadnej 10 mimo szumnych zapowiedzi i kaleczy Amorim rabiota i cheeka, a najlepszym zawodnikiem jest prawie darmowy Cisse..
Roma malen dybala soule
Juventus conceicao yildiz
Como paź baturina
Zaleta francuza jest siła, uniwersalność i że haruje na całej szerokości boiska często robiąc robotę w defensywie .
Grając na 10 i to jeszcze na prawej części jest do bólu przewidywalny .
Martwi też to że Gila jest w stanie grać tak z 60 min a później już skórze czy ocb .
No i pytanie co jest z Pulisiciem że musi grać Salemakers czy gość z Serie B
A potem taki wylew XDDD
Milan - słabiutki. My graliśmy tak naprawdę do około 25-30minuty i koniec. Zupełny brak lewej strony a im bliżej bramki tym bardziej widać też brak obrony (poza Gilą!) i Maignan też niepewny w obronach. Szkoda troche Ramosa bo na jego miejscu to bym sobie jakis taborecik bral na murawę i rozkładał na wiele minut. Gdyby gral w Juve to pewnie mecz z bramką - zwłaszcza w końcówce która trochę przypomniała mi nasze kopaniny za bjatla przed szkołą = podobny poziom xD
Juve - mega przeciętny zespół, a po tych komentarzach że poukładany zespół itd to myślałem że cos pokazą - w zasadzie gdyby nie paralitycznośc Milanu to Juve by chyba jednej ładnej akcji w meczu nie skleiło no ale cóż.. Conceicao kilka razy sie wyróżnił i łądnie pociągnął. W zasadzie zasłużył na bramkę przy tym słupku. Stracona bramke maja na swoje konto.
Zmiany dały bramkę i to najwazniejsze ale tak poza tym to nic, Cisse wiadomo na plus bo brama i Czukwu bo asysta ale prócz tego pasowali do naszej "gry" przez większość meczu czyli nic nie pokazali.
Ruben - Wiadomo klasa sama w sobie, prawdziwa "8" prawie Owieczkin piłki nożnej, prawie.. nawet bym powiedział że jak na niego to dobra zmiana (iks de) ale jak pod koniec pięknie asekurował tego z juve żeby nikt mu nie wszedł w droge przy bramce = typowy lotus co mu to loto + jeszcze ten kiks znaczy wybicio-główka (to był on nie ?) w ~86minucie = złota piłka xD
Rabiot - sporo niedokładności i w tym byl równy..
MODRIC - Luka dzięki że dzis zagrałeś, naprawdę dzieki bo ciężko byłoby napisac coś pozytywnego o którymkolwiek graczu w naszej ekipie cos pozytywnego. Co prawda czasem juz nie ten Luka i nie w tym zespole no ale i tak defensywnie w środku dużo pracy.
GILA - Dzięki że jesteś! przynajmniej do tego czasu kiedy jesteś w stanie kondycyjnie grać.
RAMOS - Ciężko będzie mieć chłopak ale walczy i wykonuje naprawdę dużo pracy, szacun.
Musah - spoko, serio.
Moreira - Piękny debiut xD na następny mecz dałbym go na lewą bo na prawej marnuje miejsce choćby dla Czukwu. Diego grywał na lewej więc chociaż by tam bezwartościowego szumu narobił co odciążyłoby Czukwu na prawej, a na lewej i tak nie mamy nic więc w sumie nie zaszkodzi =)
Zrezygnowany Gerry ujęty na kamerze po którym widać że się martwił tym co widzi - No kurcze jakoś tak Gerry stał się swój w tym sezonie i autentycznie mi go żal.
PS. Szkoda, że z tym transferem Inacio na koniec wyszło jak wyszło - transfer obrońcy jest nam potrzebny w zasadzie nie na woczraj a na za 15 lat temu.
PS2. Polecam sobie obejrzeć brameczkę na 2-2 w meczu ManU vs Everton. Dostać cos takiego dosłownie na koniec spotkania. Ała.
1. De Winter - wow, ile on wygrał dzisiaj pojedynków zarówno na ziemii jak i w powietrzu, może mając ciągłość gry będą z niego ludzie
2. Salemakers pokazał swoją prawdziwą twarz i mam nadzieję, że Amorim zobaczy, że on to może w chaos na końcówki wchodzic i to raczej że słabszymi zespołami gdzie się nabierają na te jego zwody
3. Ramos tytan pracy, jak na taki mecz to zrobił co mógł, żeby strzelać to jednak inni muszą mu podawać
4. Rabiot na 10 to chyba jednak nie to, to już Loftus był lepszy po wejściu
5. Coś ewidentnie dzisiaj nie wyszło i to całemu zespołowi jak i Amorimowi, nogi się trzęsły piłkarzom całą pierwszą połowę, brak ruchu, brak pomysłu na rozegranie. Jedynie podania do Moreiry, który nie powinien brać w debiucie ciężaru gry na siebie bo totalnie mu to nie szło
Podsumowując pracy przed drużyna bardzo dużo, trzeba pewne założenia przemyśleć i w końcu odkurzyć Pulisica. Mieliśmy szczęście, że w Juve zabrakło Yilmaza bo było by krucho z nami.
Odnosnie Ramosa i jego pracy - to jak na pasku pojawiły sie nazwiska do zawodnika meczu gdzie u nas Cise/Czukwu bo bramka/asysta to troche śmiech bo prócz tego nie pokazali absolutnie nic.
Modric lub Ramos dla mnie zawodnicy meczu po stronie Milanu.
Myślę, że mogło Ci to umknąć, ale w tej grze chodzi o to, żeby strzelać bramki, a nie po prostu biegać po boisku. Jak Ramos zapisze się na maraton to z pewnością ktoś go doceni, ale dopóki gra w piłkę nożną, zwłaszcza jako napastnik, to liczą się gole/asysty
Nie rozumiem fenomenu Francuza.
Tak, Ramos to lepszy piłkarz niż Kolo Muani, a dzisiaj nie zasłużył sobie na krytykę, bo napastnik żyje z podań I podejrzewam że tutaj nawet R9 nic by nie wskoral z takim serwisem jaki miał Ramos.
M3TR0
Nie typowo polskie podejscie, tak jak z Milanboyem często się nie zgadzam tak teraz ma rację ale...
Kolo to jest słaby kopacz, i Ramos bije go na głowę , ale ... Ramos to też nie jest piłkarz na Milan w tym momecie, Milan potrzrebuje Shevchenko nie rezerowego PSG ale takich jak Andrij w Milanie nie zobaczymy.
Rabiot musi grać w środku. Pulisic wrócić do żywych. Amorim chyba powinien jakoś inaczej poustawiać tych grajków na boisku. Podobno Ruben to też straszny uparciuch więc sie zobaczy. W sumie będzie jeszcze wesoło będzie pewnie też i smutno momentami.
Kij że zamiast wybiec na podanie dla Rabiota albo snikerska żeby urwać bramkę to stoi jak kołek.
Może Amorim mu kazał grać zapobiegawczo, nie wiem. Poczekam. Dziś według mnie słabizna.
Uprzedzam. Tak wiem, nie dostał żadnej piłki na nos.
Ps. Terraciano pierwszy z ławki to też niezły dowcip
ja tam wierze w tego gościa.
1. Rabiot nie na swojej
2. Czemu chukwu jak jest i Cisse najlepsi siedza?
3. Brak srod obroncy niestety winter i gabia max bologna tu dalbym gile i gral tomorim z prawej
4.moreira za ramosem lub wachadlo
Co z pulim ? Czemu brak napastnika innegi i nie da camardy
już nie wspomnę, ze to po jego faulu na bońku była ta wrzutka...
do tej akcji de winter faktycznie grał dobrze, ale jak dla mnie to dał dupy na koniec
Ten pressing trochę za wcześnie skoro wydolnościowo Milan nie daje rady i drugi najlepszy obronća musi zejśc z boiska przed konńcem?
Ściągnięcie Gili i Modricia spowodowało oddanie piłki Juve i kopanie się po czole.
na plus na pewno De Winter dziś, Gila
Przestrzelił ze składem Amorim więc wiadomo kto był najsłabszy
Pervis swoje czyli wyjściowa 6 nic nie stworzył, nie zawalił :]
Musah +/- momentami wrócił do ustawień fabrycznych a momentami dominował fizycznie nad graczami Juventusu
Ramos nabiegał się, napressował tylko zabrakło ostatniego podania w pola karnego.
Troche byl allegri ball xd , pol sytuacji gol a potem bronienie , nie potrzebnie musah go lapal tego wycięga 3 metrowego , nie potrzebnie gila schodzil za tego paralityka
Jak ten gatti ryja darl to chcialem yebnac krzeslem w telewizor
No 1pkt z juve to nie jest tragedia na tym etapie ale szkoda ze nje dowiezlizmy
Estupinian i musah baza raz dwa , czuku musi grac od poczatku , moreira trudno ale musisz grac na lewej stronie
Mimo wszystko wywozimy cenny punkt z Turyny i po 3 meczach mamy 7 punktów, co przed sezonem pewnie każdy brałby w ciemno. Lazio i Lecce to znacznie mniej wymagający rywale, więc liczę na coś więcej. Pora w końcu pokazać pazur i udowodnić, że potrafimy grać w piłkę. Czekam na trochę "magii" ze strony Pulisica i Hutchinsona, którzy docelowo powinni być pierwsi do gry za plecami napastnika (ewentualnie Cisse, jeśli utrzyma formę/skuteczność). Ze statycznym Rabiotem/RLC i przeciętnym Alexisem będą problemy w wielkich meczach.
No i trzeba pochwalić kilku graczy. KDW zagrał dzisiaj wybitne zawody i być może był to nawet jego najlepszy występ w Milanie. Mike klasa, bez niego byłaby porażka. Solidny Gila, nienajgorszy Musah i wspaniały Cisse.
Ale i tak czy siak okazało się że naszą najlepszą inwestycją był Cisse za 7 albo 9mln € nie pamiętam dokładnie
Co ten chłopak robi jest niewyobrażalne
Sądzę że oprócz braku zrozumienia jaki widać na różnych linii to kondycja
Szkoda ze nie udalo sie utrzymac wyniku ale mamy na co zasłużyliśmy i co najważniejsze Amorim ma całkiem obiecujący początek A jeszcze wiele można i trzeba zrobić
ogolnie duzo osob narzeka na estu, a mi sie dzisiaj podobal.
prawą strona kurventus nie mógł się w ogóle przedrzeć, bo estu dobrze pracował w obronie.
niestety po zejściu modricia stracilismy 90% mocy w rozegraniu. jaszari duzo gada, a niewiele z tego wynika. chowa się gdzieś pomiedzy przeciwnikami, tak ze w ogole go nie widac. modric jest mozgiem i płucami zespołu, niestety nie moze już grac od dechy do dechy