Podział punktów w Turynie.
Juventus – Milan 1:1
Rúben Amorim powinien go otoczyć ochrona, mając na uwadze ryzyko związane z jego bardzo młodym wiekiem. Jednak kolejne mecze mijają, a przekonanie rośnie: Alphadjo Cisse to zawodnik gotowy, bezpośredni i skuteczny. Dwa gole, jeden piękniejszy od drugiego, w pierwszych trzech występach. To jednoznaczne sygnały, które były gracz Catanzaro wysyła światu Milanu i włoskiej piłce. Te cechy (widoczne w jego ruchach do środka boiska oraz łatwości, z jaką znajduje drogę do bramki) sprawiają, że już teraz jest kluczowym elementem ustawienia 3-4-2-1 Amorima.
W duecie z Cisse albo jako jego zmiennik Milan potrzebuje Pulisica. Tego prawdziwego Pulisica z pierwszej części ubiegłego sezonu. Brakuje zawodnika, który potrafi atakować bramkę – ofensywnego pomocnika, który przełamuje linię obrony rywala. I który strzela gole, zawsze niezwykle ważne, gdy poziom przeciwników również rośnie. Amerykanin wciąż jest nieco opóźniony pod względem przygotowania fizycznego, ale można się spodziewać, że w tym tygodniu zwiększy intensywność treningów, aby zgłosić swoją kandydaturę do wyjściowego składu na mecz z Lazio.
Selekcjoner reprezentacji Włoch rozważa powołanie Alphadjo Cisse na najbliższe mecze Ligi Narodów przeciwko Belgii (piątek, 25 września w Rzymie), Turcji (poniedziałek, 28 września w Bursie oraz poniedziałek, 5 października w Bolonii) i Francji (piątek, 2 października w Saint-Denis). W młodzieżowych reprezentacjach Włoch Cisse zanotował dotychczas 2 występy w kadrze U-21, 6 w U-19 (strzelając 1 gola w meczu towarzyskim z Serbią), 1 w U-18 oraz 4 w U-16.
Za plecami napastnika narazie najlepiej zdecydowanie wygląda własnie Cisse. W takim sensie, ze jakby njlepiej wykonuje to czego na tej pozycji trener wymaga. Najsłabiej natomiast wygląda Rabiot. Mam nadzieję, że w przypadku Francuza to jest kwestia wejścia w odpowiedni rytm i formę, bo po prostu wygląda na bardzo rozkojarzonego na boisku i nawet w kontakcie fizycznym łatwiej upada czy ustępuje. Patrząc na styl gry, to akurat pulisić może świetnie pasować na taką grę za plecami napastnika.
Fajnie też wygląda pomysł na Musaha - który (oczywiście zachowując proporcje i przekłądając na bardziej współczesną piłkę) dostał trochę rolę jaką kiedyś miał Rino Gattuso - czyli odbiór, fizyczne utrzymanie się przy piłce, czasem nawet wyjście spod krycia ALE finalnie niemal zakaz szukania kreatywnych rozwiązań - zamiast tego rozgląda się tylko gdzie jest najbezpieczniej oddać piłkę (a i to mu nie zawsze wychodzi). To może być dobry pomysł na wykorzystanie atutów Amerykanina i niwelowanie jego ewidentnych braków. Ja osobiście to lubię w trenerach, że potrafią uwypuklać atuty graczy i maskować ich - nawet duże - braki. To często pozwala odrestaurować graczy, którzy wydawali się do niczego bez potrzeby dużych inwestycji na rynku.
Np. moim zdaniem Estupinian wygląda całkiem poprawnie jak do tej pory. Oczywiście nie jest to Theo w formie, ale daje jakąś tam nadzieję, ze lewe wahadło nie musi być wyłącznie koszmarem przez cały sezon.
Ewidentnie też widać, że Amorim stawia na drużynowość i intensywność nawet kosztem indywidualnych umiejętności. Czasami woli graczy toporniejszych (Terraciano, Musah, Loftus), którzy finalnie mogą sprawiać, ze drużynie zabraknie zwykłej piłkarskiej jakości, ale przynajmniej będą wykonywać zadania na odpowiedniej intensywności.
jak długo można "wracać" po kontuzji?!?!?!
nóżka go boli czy co, chyba jednak nie skoro jest powoływany
- nasza forma fizyczną, jestesmy ociężali, jakby zajechani. Widoczne pewne duże obciążenia treningowe. Może z czasem siłą i energia wróci, ale z meczu na mecz jest...wolniej.
- wydaje mi się, że brak jest wspólnoty. Cisse strzela ważną bramkę, nikt z pola nie biegnie do celebracji mu grtatuowac, tylko ławka rezerwowych. Na koniec Cisse walczy o piłkę, aby opóźnić wznowienie, zostaje szarpany przez zawodników Juventusu za koszulkę. I nikt mu nie rusza z naszych, aby mu pomóc.
To nie jest pierdoła, to ważny czynnik we wspólnocie, aby być siłą. A ja tego nie widzę
Widzę wyjście do gry, bo im za to płacą. Nic więcej.. żadnej chemii z klubem.
Zachowanie Cisse było głupie i na tym etapie meczu, nikt nie myślał o tym, tylko jak dotrwać do gwizdka, a młody zachował sie głupio, sam rzucił się na nogi bramkarza xD.
Musicie ochłonąć, graliśmy z Juve na ich stadionie, to zawsze są emocje i ciężary.