Podział punktów w Turynie.
Juventus – Milan 1:1
Milan przeprowadził kilka transferów wychodzących podczas letniego okna transferowego, w tym wypożyczenia Youssoufa Fofany i Christophera Nkunku. Obaj znaleźli się na marginesie projektu sportowego Rúbena Amorima i z tego powodu zostali wystawieni na rynek transferowy. Pomocnik, tuż przed zamknięciem okna, przeniósł się na zasadzie bezpłatnego wypożyczenia do Sevilli, natomiast napastnik wrócił do Lipska (na wypożyczenie z prawem wykupu) – klubu, w którym występował już w latach 2019–2023, zanim przeniósł się do Chelsea.
Dziennikarz Fabrizio Romano w czwartek omówił szczegółowo odejścia Fofany i Nkunku: "To dwie różne historie, które zostały poprowadzone w odmienny sposób. Fofana dość szybko zrozumiał, że w Milanie nie będzie przestrzeni, aby kontynuować wspólną pracę, natomiast Nkunku, w ostatnich wypowiedziach dał do zrozumienia, że nie spodziewał się, iż klub z Mediolanu w taki sposób pokaże mu drzwi. Francuz trafił do Milanu rok temu i miał nadzieję, że dostanie jeszcze jedną szansę. Skąd więc całe to zaskoczenie? Z tego, co do mnie dociera, wierzył, że będzie mógł pomóc na kilku pozycjach w nowym systemie gry Amorima – zarówno jako zmiennik Gonçalo Ramosa, jak i jako ofensywny pomocnik grający za napastnikiem. Nkunku uważał, że trafił do odpowiedniego systemu i odpowiedniego klubu, ale Milan podjął inne decyzje, przy pełnym porozumieniu między władzami klubu a trenerem. W ten sposób doszło do rozstania".
"Jeśli chodzi o Fofanę, od dawna było wiadomo, że Milan zdecydowanie otworzy drzwi do jego odejścia. Sam zawodnik również zdał sobie z tego sprawę. W ostatnich minutach letniego okna transferowego upadł transfer do Lyonu i wtedy, ku zaskoczeniu, pojawiła się Sevilla. Wczoraj, przy okazji konferencji prasowej, na której zaprezentowano Fofanę, klub przedstawił szczegóły tego transferu. Andaluzyjski klub nie płaci za wypożyczenie i nie będzie miał prawa wykupu. Oznacza to, że w czerwcu 2027 roku zawodnik wróci do Milanu. Co najważniejsze, Sevilla poinformowała, że pokrywa zaledwie 8% wynagrodzenia pomocnika (tak brzmiał oficjalny komunikat Sevilli). Milan wolał oddać go na takich warunkach, niż mieć w kadrze zawodnika, który byłby poza planami i, w przeciwieństwie do Tomoriego, nie zostałby ponownie włączony do zespołu".
W poprzednim sezonie Fofana kosztował Milan około 5,55 mln euro (brutto) w ramach wynagrodzenia. Zakładając, że podawane informacje dotyczące jego pensji są prawidłowe (dane nie są oficjalnie dostępne, ale wynikają z doniesień medialnych), Sevilla pokryje 8% tego kosztu, czyli około 444 tys. euro. W związku z tym po stronie Milanu pozostanie nieco ponad 5,1 mln euro brutto wynagrodzenia francuskiego pomocnika. W praktyce oznacza to, że mimo iż Fofana spędzi cały sezon poza Mediolanem, Milan nadal będzie pokrywał około 92% kosztów jego pensji. Podane informacje stoją jednak w sprzeczności względem czwartkowych doniesień portalu MilanNews, który poinformował, że Sevilla pokrywa 40% pensji Francuza. Jak jest na prawdę? To pokaże dopiero sprawozdanie finansowe opublikowane przez klub...
A nasi magicy mercato to klepnęli...
musiałbyś to poprawić edytorem
Jak Emerson, Felix, Bondo, Walker itd