SCUDETTO


Gattuso i Milan: historyczne kłótnie z Ancelottim, Leonardo, Bakayoko i Maldinim

11 września 2026, 18:57, Redakcja Aktualności
Gattuso i Milan: historyczne kłótnie z Ancelottim, Leonardo, Bakayoko i Maldinim

Przybył do Milanu jako Braveheart – pomocnik o wielkim sercu, z przeszłością w szkockim Rangers. Odszedł ze łzami w oczach, podczas rozgrzewki przed ostatnim meczem z Novarą, mając w głowie wszystkie 468 spotkań rozegranych dla Milanu. Rino Gattuso i Milan dali sobie nawzajem wszystko. Piękne jest to, że symbolem jego życia stała się akcja, w której... biegł na próżno: pod koniec finału Ligi Mistrzów w 2003 roku ruszył ze swojego pola karnego, by gonić za wybiciem piłki, i po 100 metrach sprintu dotarł na drugi koniec boiska, niemal pod bramkę Buffona. To właśnie hojność i poświęcenie. Gattuso bardzo kochał Milan, ale z takim charakterem zdarzało mu się również kłócić z niektórymi ludźmi związanymi z klubem. Na kilka godzin przed meczem Lazio – Milan, w którym jego zespół jest liderem, a Amorim depcze mu po piętach, wybierzmy się w podróż przez jego emocje.

PRZYJACIELE
Gattuso w Milanie był związany z wieloma kolegami, będąc prawdziwym człowiekiem szatni. Być może najbardziej z Andreą Pirlo, jego całkowitym przeciwieństwem: cichym, spokojnym (choć bardzo zabawnym) i niezwykle technicznym. Pirlo wspominał: "Nazywałem go »terrone«, a on mnie bił, więc w ramach zemsty kradłem mu telefon i z jego numeru wysyłałem mnóstwo SMS-ów do Braidy, naszego dyrektora sportowego. Pewnego dnia, kiedy Rino czekał na przedłużenie kontraktu, prowadziłem negocjacje w jego imieniu". Potem był Ambrosini – przyjaciel jeszcze z czasów reprezentacji U-21 i sąsiad z gór. Nesta był jednym z najlepszych kompanów do żartów. A przy jednym stole w Milanello siadali Brocchi, Abbiati, Inzaghi (no i oczywiście Ambro).

ANCELOTTI I NAPOLI
Rino nie jest jednak człowiekiem od kompromisów. W życiu zdarzało mu się kłócić i niemal zawsze później godzić. Także z ludźmi związanymi z Milanem. Może się to wydawać dziwne, ale w ostatnich latach jego najbardziej skomplikowana relacja była związana z Carlo Ancelottim. Wszystko pogorszyło się w grudniu 2019 roku, kiedy Napoli zwolniło Ancelottiego i zatrudniło na jego miejsce Gattuso. Późniejsza rekonstrukcja wydarzeń wyglądała następująco: Rino nie zadzwonił do Carlo, a ponadto wypowiedział uwagę na temat przygotowania fizycznego zespołu, która nie przypadła jego byłemu trenerowi do gustu. W styczniu 2023 roku, przed bezpośrednim starciem Realu Madryt z Valencią w Superpucharze Hiszpanii, Ancelotti powiedział publicznie: "Wspólnie z Gattuso przeżyliśmy bardzo piękne chwile, ale nie zawsze relacja pozostaje dobra. Mieliśmy pewne problemy i nie chcę o nich mówić, ponieważ są to sprawy osobiste". Rino próbował zrobić krok w stronę swojego mistrza. Przykładem był wywiad, w którym chwalił Ancelottiego jako wielki przykład inteligencji i odpowiedniego zachowania. Chłód w relacji nigdy jednak nie zniknął całkowicie. Tamto spotkanie w Superpucharze zakończyło się bardziej formalnym niż serdecznym powitaniem.

LEONARDO (I MALDINI)
Podobało wam się to ciche, pełne szacunku napięcie? Cóż, między Ringhio a Leonardo wyglądało to zupełnie inaczej. W 2011 roku Milan zdobył mistrzostwo Włoch, wyprzedzając Inter prowadzony przez Leonardo, który przejął zespół po Benitezie w następstwie odejścia Mourinho. W dniu, w którym Milan matematycznie zapewnił sobie tytuł – po bezbramkowym remisie z Romą na Stadio Olimpico – Gattuso zaintonował przyśpiewkę "Leonardo, ty ch...". Niezbyt elegancko. W 2018 roku, gdy Leonardo został działaczem Milanu, Rino publicznie wyjaśnił: "Z nim wyjaśniliśmy sobie wszystko, priorytetem nie jest nasza relacja". To prawda, choć ostatecznie źle skończyło się dla obu. Leo odszedł po niespełna roku, a Gattuso w tym samym czasie, pod koniec sezonu 2018/2019. W tamtym Milanie pracował również Paolo Maldini i, cóż, trochę uderzał widok dwóch dawnych kolegów z zespołu stojących po przeciwnych stronach historii: Maldini w klubie, Gattuso bez pracy. Między nimi panował ogromny szacunek i dobre relacje. Byli kapitanem i liderem tej samej szatni. Jeśli już, Rino i Paolo na zawsze pozostaną bohaterami tamtego historycznego starcia na boisku: Milan–Juve, Stam wślizgiem wchodzi w Nedvěda, Gattuso podchodzi do Pavla i ostro każe mu wstać, Maldini widzi, że sytuacja z arbitrem może wymknąć się spod kontroli, więc krzyczy do Rino, żeby się uspokoił – dosłownie o centymetry od jego twarzy. To nie była kłótnia, ale... było intensywnie.

BAKAYOKO
A potem wielki klasyk. Maj 2019 roku, Milan – Bologna. Gattuso, będący wówczas trenerem Milanu, prosi Bakayoko o wejście na boisko, ale Tiemoué zwleka zbyt długo i Ringhio reaguje bardzo nerwowo. Podchodzi do Bakayoko, stukając palcem w skroń, jakby chciał powiedzieć "ty jesteś szalony", następnie pokazuje mu gestem "porozmawiamy później", a zamiast niego na boisko wprowadza José Mauriego. Prosto do historii konfliktów między trenerami a piłkarzami. Bakayoko wyjaśniał: "Nigdy nie odmówiłem wejścia na boisko. Rozgrzewałem się przez dwie albo trzy minuty, potem poproszono mnie o powrót na ławkę i Gattuso zwrócił się do mnie. Obelgi? Po prostu powtórzyłem to, co mówił on". Zdarza się. Da się przejść nad tym do porządku dziennego. Do tego stopnia, że półtora roku później Gattuso sprowadził Bakayoko do Napoli.


#

4 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
Jaca23
Jaca23
11 września 2026, 21:11
Takich jak Rino już nie ma. Wyjątkowy charakter.
2
boguc69
boguc69
11 września 2026, 20:41
mieć teraz choć jednego takiego wariata w drużynie...
0
pentaczek
11 września 2026, 21:01
W obecnym Milanie brak charakterów całkowicie. Chyba jednym byłby Pavlović.

Modricia nie liczę bo on jest w swojej własnej lidze ;)
Edytowano dnia: 11 września 2026, 21:02
1
Michał92
Michał92
11 września 2026, 20:39
Nasz gladiator, reprymenda od Paolo, faktycznie bardzo namiętnie krąży od kilku lat w internetach :D.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się