MOREIRA RATUJE MILAN!
SS LAZIO – AC MILAN 2:2
Milan zremisował z Lazio Rzym po niezwykle emocjonującym, wyjazdowym meczu 4. kolejki Serie A. W pierwszej połowie Rossoneri zostali zdominowani, schodząc do szatni z dwubramkową stratą. Po przerwie natomiast dwa ciosy zadał Moreira i ostatecznie to Milan był bliżej tego, by w końcówce zapewnić sobie jeszcze triumf.
W 3. minucie Modrić atakował ze skrzydła. Najpierw wykonał zbyt delikatne dośrodkowanie, oddalone przez obrońców Lazio. Po chwili wrzucił z tego samego miejsca ponownie i tym razem jeden z graczy Milanu doszedł do uderzenia głową, jednak uderzył nieznacznie niecelnie.
Po chwili do ataku ruszyli gracze Lazio, a Cancellieri po rajdzie upadł wewnątrz pola karnego, ale arbiter nie dopatrzył się rzutu karnego. Chwilę później w kapitalnej sytuacji sam na sam znalazł się Zaccagni – zdecydował się na techniczne uderzenie po długim słupku, ale wybronił to Maignan. Nie minęły nawet dwie minuty, a prostopadłe podanie pomiędzy obrońców Milanu wewnątrz pola karnego otrzymał Noslin, ale nieczysto uderzył w piłkę. Starania gospodarzy wreszcie przyniosły konkretny skutek w 10. minucie. Zaccagni przyjął piłkę wewnątrz pola karnego w jego bocznym obszarze, zgrał ją do środka, a tam czekał Cancellieri, który dołożył tylko nogę, pakując futbolówkę do pustej bramki.
Potem zbliżyć się pod bramkę rywali próbował Milan, ale brakowało wykończenia. Najpierw słaby strzał oddał Chukwueze, a następnie będący z piłką w polu karnym Ramos nie zdołał znaleźć sobie przestrzeni do czystego strzału. Lazio było w swoich akcjach znacznie bardziej konkretne. W 29. minucie centrymetry zadecydowały o tym, że Rzymianie nie prowadzili dwiema bramkami – Frattesi znalazł się w sytuacji sam na sam, celował po ziemi po długim słupku, ale na szczęście dla Rossonerich piłka minęła bramkę. Kilka minut później trafił w boczną siatkę, gdy oddał strzał z powietrza bezpośrednio po zagraniu piłki ze skrzydła w pole karne.
Dla odmiany w 36. minucie do dośrodkowania w polu karnym doszedł Pavlović, ale jego uderzenie głową nie stworzyło żadnego zagrożenia. Lazio natomiast nie zamierzało się zatrzymywać. Frattesi posłał ze skrzydła tym razem dolną piłkę wewnątrz pola karnego; odbita przez obrońcę Milanu, uderzyła w poprzeczkę, pozostając w placu gry, po czym De Winter, próbując ją wybić, skierował futbolówkę do własnej bramki.
Po drugiej stronie boiska, w 44. minucie, Modrić wykonał rzut rożny, ale piłkę od razu złapał bramkarz. Najbliżej szczęścia Milan był kilkadziesiąt sekund później, kiedy Loftus-Cheek uderzył zza pola karnego, a po rykoszecie piłka mogła zmylić golkipera – ostatecznie był to jednak strzał niecelny. Kolejny rzut rożny zakończył się wyłapanym przez Mandasa strzałem Gili.
W drugiej połowie Lazio sprawiało już wrażenie znacznie mniej pewnego, a Milan powoli nabierał rozpędu. Na początku Moreira wtargnął w pole karne, akcję wykończył Chukwueze, ale był to zablokowany strzał. Pavlović następnie oddał niezły, celny strzał głową, ale złapał go bramkarz.
Kilka minut później z ostrego kąta po krótkim słupku celnie uderzał Pulisic, ale znów lepszy okazał się Mandas i to już była naprawdę trudna interwencja. Pulisic w 65. minucie oddał z początku wydawałoby się nieudane, bardzo wysokie i zarazem delikatne dośrodkowanie, ale idealnie nabiegł do tej piłki Moreira, uderzył ją od razu z powietrza i wreszcie pokonał świetnie dysponowanego dziś bramkarza. To jego debiutancki gol w barwach Rossonerich.
Po chwili ze skrzydła w pole karne wtargnął Rabiot, ale nie udało się już tego wykończyć. Mediolańczycy utrzymali się jednak przy piłce i po chwili w podobnym miejscu co wcześniej znalazł się Rabiot, ale tym razem wystawił piłkę Moreirze, a ten znów z pierwszej piłki przyłożył po długim słupku tak, że Mandas mógł tylko odprowadzić futbolówkę wzrokiem. W 75. minucie niegroźny strzał w środek bramki został oddany przez graczy Lazio. Chwilę później Milan mógł już prowadzić – strzał wewnątrz pola karnego z ostrego kąta po długim słupku oddawał Cisse, ale piłka minęła słupek. W 80. minucie Moreira mógł już mieć hat-tricka: przyjął dobrze piłkę, uderzał z ostrego kąta z kilku metrów po krótkim słupku, ale nieznacznie się pomylił. W końcówce wydawało się, że Rossoneri lada moment zadadzą ostateczny cios na wagę trzech punktów. Brakowało jednak konkretów. Między innymi w samej końcówce z granicy pola karnego strzelał Hutchinson, ale prosto w bramkarza.
LAZIO 2:2 AC MILAN
Strzelcy bramek:
Lazio - 10' Matteo Cancellieri, 39' Tijani Noslin
AC Milan - 65', 67' Moreira
Żółte kartki:
Lazio - 63' Belahyane, 78' Zaccagni
AC Milan - 59' Pulisic, 64' Pavlovic, 86' Gila
LAZIO (4-3-3): Mandas; Floriani (84' Lazzari), Šutalo (84' Leite), Provstgaard, Tavares; Frattesi, Belahyane, Taylor (74' Gudmundsson); Cancellieri (58' Isaksen), Noslin (58' Pinamonti), Zaccagni.
Ławka rezerwowych: Motta, Renzetti; Bordon, Lazzari, Leite, Pedraza; Cataldi, Farcomeni, Przyborek; Guðmundsson, Isaksen, Pinamonti, Serra.
AC MILAN (3-4-2-1): Maignan; Gila, De Winter, Pavlović; Chukwueze, Modrić (46' Musah), Rabiot, Estupiñan (46' Moreira); Loftus-Cheek (46' Pulisic), Cisse (77' Hutchinson); Ramos (85' Camarda).
Ławka rezerwowych: Terracciano P., Torriani; Bartesaghi, Diawara, Gabbia, Terracciano F., Tomori; Comotto, Hutchinson, Jashari, Moreira, Musah, Pulisic, Saelemaekers; Camarda.
Sędzia: Matteo Marcenaro (Genua)
Stadion: Stadio Olimpico (Rzym)
*** SKRÓT SPOTKANIA ***
ale emocje na bok. Mamy dwa główne problemy w tym meczu, a reszta to jest tylko pochodna tych dwóch głównych czynników.
Wyglądamy FATALNIE pod względem fizycznym. Biegamy, myślimy i działamy w slow motion. Przegrywamy praktycznie wszystkie pojedynki. Jesteśmy spóźnieni i nic dziwnego, że nakręcone Lazio nas punktuje jak tylko chce. Na tym poziomie jak odstajesz fizycznie to nie masz czego szukać na boisku. Możesz mieć nawet indywidualnie lepsze umiejętności, ale kiedy nogi Cię nie niosą to Twoja przewaga jest momentalnie zniwelowana.
Druga kwestia to piłkarze których w tym klubie po prostu być nie powinno, a jednak Amorim ślepo dalej brnie w tego Estupiniana i Loftusa-Cheeka. Estupinian zamieszany bezpośrednio w obydwie stracone bramki, a przy pierwszej z nich to już w ogóle koszmarne kontrolowanie przestrzeni, a bardziej kompletny brak orientacji co się wokół niego dzieje. No a Anglik jak zazwyczaj. Wielki chłop, który jest tak miękki i nijaki na boisku że głowa mała.
Muszą być co najmniej 3 korekty w przerwie. Chociaż najlepiej byłoby wymienić 6 z 11 piłkarzy na bide.
Jednym podaniem rywale ich gubią...
u nas nic nie działa. Wielka dziura na wahadłach, pomoc fizycznie nie istnieje, a piłka parzy stopy.
Taktyka prosta podać do Zaccagniego a ten coś wyczaruje bo Chukwu sobie truchta a po drugiej stronie Pervis zapomina kryć
Zero dynamiki, granie do tyłu, z tego wielke gówno tylko wyjdzie:(
Jeśli plan był jakikolwiek inny - to był dramatycznie fatalny.
W pierwszej połowie z plusów to Mike i powiedzmy, że Gila...
Natomiast najgorzej wygląda podejście do tego meczu. Amorim powiedział, że trzeba zagrać perfekcyjnie - jakbym miał zobrazować sobie dokładne przeciwieństwo perfekcyjnego meczu to wyglądałoby ono bardzo podobnie do tego co zobaczyłem w pierwszej połowie.
Ok, Lazio gra fajnie, ale my robimy wszystko żeby ich dodatkowo budowac i nic żeby im przeszkadzać lub chociażby sprawić żeby się musieli napocić.
Mecz z Juventusem był zły, ale w porównaniu z tamtym spotkaniem dziś pierwsza połowa była spektakularnie gorsza.
Ogólnie Amorim nie trafił personalnie z niczym dziś. Co prawda z takim loftus-Cheekiem było to praktycznie oczywiste, ale nawet Modrić wygląda dziś jakby to absolutnie nie był jego wieczór.
Zwykle w przerwie próbuję mieć nadzieję, dziś musiałby Milan zagrać o 180 stopni inaczej, a to mało realne.
Wypierdalaj z tego klubu idz do origiego pijcie wóde codziennie i grajcie w fife mozemy ci placic co rok ale nie graj u nas prosze
u nas nic nie działa. Wielka dziura na wahadłach, pomoc fizycznie nie istnieje, a piłka parzy stopy.
Taktyka prosta podać do Zaccagniego a ten coś wyczaruje bo Chukwu sobie truchta a po drugiej stronie Pervis zapomina kryć
Forza!!!
Wielka ofensywa transferowa, wielkie nadzieje, wydatki i optymizm. Akceptowalny początek sezonu, dwie wygrane.
10 września 2017 wyjazd do Rzymu na mecz z Lazio i balonik zaczyna pękać. 4:1 w dupsko.
9 lat i dwa dni później. Ofensywa transferowa, wielkie nadzieje, wydatki i optymizm. Akceptowalny początek sezonu, dwie wygrane, remis. Wyjazd do Rzymu na mecz z Lazio i…
.Co oni nagle zupełnie zapomnieli jak się gra? Gdzie jest ta gra z 1 meczu, która powinna tylko progresować? Tutaj jeden, wielki REGRES!!!!
Chociaż powiedziałem sobie
Że będę twardy i nie będę wieszał psów na klubie (przynajmniej na początku)
Więc powiem tak trochę brakuje nam „kreatywnosci” xD
z takim graniem max 8-9 miejsce...a dla zawodników byle kasa na konta wpływała taka postawa. A rywale gryzą trawę a u nas bez ambicji,kondycji.
Jeśli oni rozważają przedłużanie takich graczy jak Chukwueze, to widocznie mają zamiar zadomowić się w środku tabeli.
Niech robi zmiany, bo nie ma na co czekać.
Co ten pajac robi na boisku
Biało - czerwoni dali się kiedyś nabrać na piękne gadki siwego, a obecnie rossoneri - brodatego bajeranta z Portugalii.
Co za przeklęta drużyna masakra!!
Estupinian, Modric, Rabiot, Loftus, Cisse odrazu są do zmiany bo nic nie dają ani do przodu ani do tyłu.