SCUDETTO


LGdS: Szczerość, zero kompromisów i kilka zastrzeżeń: tak wypowiada się Amorim

14 września 2026, 13:58, Redakcja Aktualności
LGdS: Szczerość, zero kompromisów i kilka zastrzeżeń: tak wypowiada się Amorim

Anglicy już "ostrzegali": przyjedzie do was trener, przy którym na konferencjach prasowych nie będziecie się nudzić. Przede wszystkim poznacie człowieka głęboko przekonanego do własnych pomysłów i gotowego realizować je za wszelką cenę. Rúben Amorim od zawsze jest trenerem całkowicie pochłoniętym swoim zawodem i własną wizją futbolu. Nie dostosowuje się: to inni muszą się dostosować do niego. Tym bardziej że, jak wynika z jego sposobu rozumowania, doskonale wie, że zarówno w Manchesterze, jak i w Mediolanie został zatrudniony po to, by podnieść z kolan zasłużone, ale podupadłe kluby. A do tego potrzebny jest dowódca z osobowością, który będzie szedł na jak najmniej kompromisów. Nie oznacza to koniecznie bycia generałem twardą ręką. Dla niego wszystko sprowadza się do mówienia jasno i wprost. To właśnie jest waluta, którą oferuje swoim zawodnikom w zamian: szczerość – pisze Andrea Ramazzotti na łamach poniedziałkowego wydania La Gazzetta dello Sport.

Pokazuje to szczególnie jedno zdanie wypowiedziane po meczu z Lazio: "Najważniejsze jest, żeby zawsze być szczerym z piłkarzami. Kiedy mówię coś mediom, to dlatego, że wcześniej powtórzyłem to już dziesięć razy bezpośrednio zainteresowanemu zawodnikowi. Wiem, że nie jest to coś, co często się spotyka, ale uważam, że jest to ważne. Myślę, że zawodnicy mi ufają, wiedząc, że wypowiadam takie słowa właśnie dlatego, że ogromnie wierzę w ich możliwości".

Amorim komunikuje się w ten sposób również publicznie. Nie ogranicza się do udzielania standardowych, przewidywalnych odpowiedzi – on wyjaśnia. Jako wielki miłośnik futbolu lubi zagłębiać się w analizy taktyczne, ale jeszcze bardziej zależy mu na tym, by możliwie jasno przedstawić swój sposób pracy. Jego podejście do całego klubu, a nie tylko do szatni. Jeśli coś mu nie odpowiada, nie waha się o tym powiedzieć. Nawet jeśli w Milanie jest dopiero od kilku tygodni, a sezon właśnie się rozpoczął.

W przeddzień meczu Lazio – Milan powiedział: "Był ktoś, kto nie mógł się doczekać, aż się potknę. Mówię to teraz, kiedy słyszą mnie również piłkarze, którzy są tutaj, w sąsiednim pomieszczeniu". Była to aluzja do krytyki – zresztą niezbyt ostrej – jaka spadła na niego po remisie Juventusu z Milanem w Turynie. Następnie, w przypływie dumy, dodał: "Zawsze zobaczycie na boisku nasze zamiary. Rozumiem, że trudno wam zaakceptować młodego trenera, który przyjeżdża z zagranicy i mówi wam, jak grać w piłkę".

Kto chce, może uznać go za aroganckiego. W rzeczywistości, obserwując go z bliska podczas wypowiedzi, nie odnosi się takiego wrażenia. Bardziej przypomina to swego rodzaju nieustanny stan sportowego transu, w którym poziom zaangażowania w każde wypowiadane słowo (nawet w najbardziej banalną kwestię) jest niezwykle wysoki. I trudno uznać to za wadę.

Wraz z upływem czasu spędzanego w Milanie Amorim zaczyna stawiać kolejne kropki nad "i", które uważa za konieczne. Chce wyjaśnić wszelkie nieporozumienia i być może uniknąć sytuacji, w której "brudy" zaczną wychodzić na jaw tak jak w Manchesterze, gdzie publiczny, otwarty konflikt z klubem ostatecznie doprowadził do jego zwolnienia. Zero kompromisów – również jeśli chodzi o decyzje dotyczące składu i gry.

Dobrym przykładem była wypowiedź przed meczem z Lazio: "Pulisic nie dostał jeszcze minut? Ja to widzę tak: nawet jeśli byłby najlepszym piłkarzem na świecie, nie zrobię tego kosztem zawodników, którzy do tej pory dali mi bardzo dużo". Patrząc na to, jak przedstawia się sytuacja Modricia, ta zasada dotyczy również zawodnika, który ma w swojej kolekcji Złotą Piłkę: "Jeśli zamienimy mecze w wyścig biegowy, dla niego stanie się to niemożliwe". Natomiast po meczu Amorim nie miał problemu, żeby przyznać rację Gili, który chwilę wcześniej określił pierwszą połowę jako "katastrofalną". Ilu trenerów zrobiłoby coś takiego?


#

3 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
01peter
01peter
14 września 2026, 19:57
Miejmy nadzieję że to ostatni taki raz z wyjściowym składem
0
k__f__c
k__f__c
14 września 2026, 15:29
Pitu pitu a potem wystawia Dzika i Espumisana..
0
Jaca23
14 września 2026, 14:17
O ile nadal nie jestem przekonany czy Amorim to był dobry wybór na ławkę Milanu, dodatkowo martwi mnie jego betonowe podejście do 3-4-2-1 i swoich wyborów personalnych, tak podziwiam jego szczerość na konferencjach. Dobrze czyta się jego wypowiedzi w których jest dużo pokory i pasji.
4

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się