Rozczarowanie na początek...
MILAN – BENFICA 0:2
AC Milan przegrywa na San Siro z Benfiką 0:2 na inaugurację rozgrywek Ligi Europy. Bohaterem drużyny z Lizbony został Jakub Kamiński, który do asysty z pierwszej części meczu dołożył po przerwie bramkę. Wynik w pierwszej połowie otworzył Dodi Lukebakio.
Początek spotkania należał do gości z Lizbony. Już w 4. minucie obrońcy Rossonerich musieli blokować groźny strzał Durána z wnętrza szesnastki. W 9. minucie Benfica stworzyła sobie kolejną szansę – gospodarze zostawili sporo wolnego miejsca przed polem karnym, jednak gracz rywali zwlekał ze strzałem o jeden kontakt za długo.
Milan odpowiedział minutę później groźnie wyglądającym dośrodkowaniem, które ostatecznie wybili portugalscy defensorzy, a w 13. minucie Bartesaghi po rajdzie prawą stroną wywalczył rzut rożny, po którym zabrakło jednak wrzutki stwarzającej jakiekolwiek zagrożenie.
Kluczowe dla losów pierwszej połowy okazały się minuty 14. i 15. Najpierw Benfica przeprowadziła akcję bocznym sektorem – Lukebakio ściął do środka i uderzył z linii szesnastki prosto w ręce Mike'a Maignana. Było to jednak tylko ostrzeżenie. Chwilę później Jakub Kamiński precyzyjnie dograł do Belga, a ten uderzeniem zza pola karnego zmieścił piłkę tuż przy prawym słupku, nie dając Francuzowi szans na skuteczną interwencję.
Po stracie bramki tempo spotkania spadło. Milan bił głową w mur i nie miał pomysłu na rozmontowanie defensywy Benfiki, z kolei goście nie byli już tak dynamiczni. W 30. minucie jeszcze dobrą szansę na podwyższenie prowadzenia zmarnował Kamiński – Polak dopadł do górnej piłki w polu karnym, ale ta nieprzyjemnie kozłowała, przez co jego strzał poszybował wysoko nad bramką. Przed przerwą niecelnym uderzeniem odpowiedział jeszcze Jashari (41. min), a w doliczonym czasie gry Milan spróbował uderzenia z dystansu na wzór trafienia Lukebakio, jednak strzał bez problemu wyłapał bramkarz Benfiki.
Po zmianie stron gospodarze próbowali ruszyć do odrabiania strat. Niezłą okazję na wyrównanie mieli w 50. minucie: w pole karne wdarł się Cisse, a po zamieszaniu do bezpańskiej piłki dopadł Koni De Winter, uderzając jednak obok słupka.
Niewykorzystana szansa zemściła się błyskawicznie. W szesnastce Milanu znów zakotłowało się pod bramką Maignana – pierwszy strzał Kamińskiego został jeszcze zablokowany, lecz Benfica utrzymała się w posiadaniu. Chwilę później z lewego skrzydła precyzyjnie w pole karne dośrodkował Souffian El Karouani, a nadbiegający Kamiński uderzył potężnie z pierwszej piłki pod poprzeczkę, nie dając Maignanowi żadnych szans na interwencję.
Przy stanie 0:2 Milan rzucił do ataku większe siły, ale brakowało pomysłu i precyzji w wykończeniu - przede wszystkim jednak wydaje się, że sensownego pomysłu na stworzenie zagrożenia.. W 60. minucie z dogodnej pozycji spudłował Yunus Musah, a niedługo później Anatolij Trubin bez większych problemów wyłapał strzał Christiana Pulisica. W 67. minucie defensywa Milanu zablokowała jeszcze uderzenie Fredrika Aursnesa, z kolei w 74. minucie wprowadzony z ławki Adrien Rabiot spróbował zaskoczyć bramkarza bombą z dystansu, lecz uderzył niecelnie.
W końcówce mediolańczycy szukali gola kontaktowego – w 81. minucie Trubin sparował groźne uderzenie Pulisica zza pola karnego, a po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niecelnie głową strzelał Gonçalo Ramos. Wynik w 84. minucie mógł jeszcze podwyższyć Lukebakio, jednak po szybkiej kontrze Benfiki trafił prosto w Maignana. Pod koniec Milan jeszcze próbował jakimś cudem zdobyć choćby jedną bramkę, między innymi atakując dwukrotnie w doliczonym czasie z rzutów rożnych, ale nic z tego. Ostatecznie Benfica wywozi z Mediolanu w pełni zasłużone trzy punkty.
AC MILAN 0:2 SL BENFICA
Strzelcy bramek: 16' Lukebakio, 53' Kamiński
Żółte kartki:
AC Milan - 11' Pavlović
SL Benfica - 26' El Karouani, 37' Duran, 77' Banjaqui, 84' Barreiro, Pavlidis 90+2'
AC MILAN (3-4-2-1): Maignan; Terracciano (46' Gila), De Winter, Pavlović; Chukwueze, Musah, Jashari (73' Rabiot), Bartesaghi (57' Saelemaekers); Hutchinson (46' Pulisic), Cisse (57' Moreira); Ramos.
Ławka rezerwowych: Torriani; Estupiñan, Gabbia, Gila, Tomori; Loftus-Cheek, Modrić, Moreira, Pulisic, Rabiot, Saelemaekers; Camarda.
SL BENFICA (4-2-3-1): Trubin, El Karouani (88' Dahl), Circati, Araujo, Banjaqui, Palhinha, Aursnes (70' Barreiro), Kamiński (80' Schjelderup), Sudakov (70' Prestianni), Lukebakio, Duran (80' Pavlidis).
Ławka rezerwowych: Soares; Dahl, Lenglet; Barreiro, Barrenechea, Echeverri, Man. Silva; Cabral, Pavlidis, Prestianni, Schjelderup, R. Silva.
Sędzia: Jarred Gillett (Austrialia)
Stadion: San Siro (Mediolan)
Czy w takich meczach nie warto próbować budować drugiego jedynego napastnika?
Przecież tutaj się nic nie dzieje, niech młody biega.
A nie, czekaj…
hehe ja jestem z natury łatwo wierny i zawsze daje szanse ale pewnie masz racje
Z czym do ludzi.