ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
Gonçalo Ramos udzielił wywiadu oficjalnym kanałom Rossonerich, w którym poruszone zostało wiele ciekawych tematów. Oto wszystkie wypowiedzi nowego napastnika Milanu.
Sympatia okazywana przez kibiców?
"To było bardzo miłe. Po raz pierwszy spotkałem kibiców w Dżakarcie, gdzie mamy wielu sympatyków. To było niesamowite, ponieważ byliśmy tak daleko od domu, a mimo to wyraźnie czuliśmy ich wsparcie. Zdajesz sobie wtedy sprawę, jak ogromnym klubem i jak wielką społecznością kibiców jest Milan. Nasi kibice dają nam siłę i wsparcie w każdym meczu. Lubię czuć to ciepło podczas spotkań. Czasami może się wydawać, że to niewielka pomoc, ale w ważnych momentach jest ona fundamentalna".
Zanim tego lata przyjechałeś do Milanello, spędziłeś trochę czasu z rodziną w Portugalii?
"Każdego roku spędzam z rodziną przynajmniej tydzień w Algarve, ponieważ to wyjątkowe miejsce. Jest tam mnóstwo turystów i można znaleźć wszystkiego po trochu: dobry klimat, dobre jedzenie, spokój, jeśli tylko znajdziesz odpowiednie miejsca. Dla mnie jest to Olhão, z wybrzeżem ciągnącym się wzdłuż miasta… Nazywa się Rio Formosa i jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w Algarve. Wszyscy powinni je odwiedzić, ponieważ Portugalia i Algarve to wyjątkowe miejsca. Uwielbiam patrzeć na morze i być blisko niego, ponieważ urodziłem się i dorastałem właśnie tam. Nie przepadam za pływaniem w morzu, bo się boję (śmiech). Uwielbiam plażę i oddychanie morskim powietrzem. Czujesz coś wyjątkowego, coś innego".
Twoje ulubione danie?
"Po portugalsku mówi się na nie choco, czyli mątwa. Przygotowuje się ją na patelni, a potem je z ziemniakami i sosem. To moje ulubione danie".
Pamiętasz swoje pierwsze kroki w świecie piłki?
"Gram w piłkę od zawsze, nie wiem dokładnie od kiedy. Moją pierwszą drużyną była Olhanense, do której trafiłem w wieku 4 lat. Zacząłem grać z chłopcami starszymi ode mnie, mieli 5–6 lat. Byłem najmłodszy, ponieważ w tamtym momencie nie było drużyny dla mojego rocznika, ale chciałem grać. To moje pierwsze wspomnienie".
Jakie masz relacje z rodziną?
"Zawsze starają się mi pomagać i uczyć mnie nowych rzeczy. Spędzam dużo czasu z dziadkiem. Niewiele wiem o jego karierze piłkarskiej, więcej wiem o karierze mojego ojca, ponieważ opowiadali mi o niej. Dziadek także teraz pomaga mi co tydzień, przy każdym meczu. Zawsze jako pierwszy pomaga mi w każdej sytuacji. Sam grał w piłkę, więc lepiej niż inni wie, co oznacza gra i wykonywanie określonych rzeczy na boisku. Jest też pierwszą osobą, która mówi mi prawdę i wymaga ode mnie więcej. Jeśli na przykład strzelę pięć goli w meczu, ale zmarnuję jedną sytuację, pierwszą rzeczą, jaką mi powie, będzie: 'Mogłeś lepiej wykorzystać tę okazję'. Zawsze jest ze mną szczery i cały czas pcha mnie do tego, żeby się poprawiać i wchodzić na wyższy poziom. Moja mama jest natomiast dużo bardziej rozmowna niż tata. Tata jest bardziej powściągliwy i spokojny. Mama za to podnosi głos, ponieważ nie potrafi poradzić sobie ze stresem".
O młodszym bracie
"Sam przeżyłem już to, przez co on teraz przechodzi, więc łatwo jest mi mówić mu pewne rzeczy i mu pomagać. Spędziliśmy razem dużo czasu. Miał już okazję przeżywać ważne momenty u boku najlepszych piłkarzy na świecie. Myślę, że to najlepszy sposób, żeby przygotować go na sytuację, w której pewnego dnia osiągnie ten poziom albo nawet jeszcze wyższy. Dzięki temu będzie mógł zostać wzorowym profesjonalistą i dobrym człowiekiem".
Jesteś osobą, która otwiera się przed innymi?
"Nie pokazuję tego zbyt mocno, ponieważ ludzie, którzy mnie znają – moi przyjaciele i rodzina – wiedzą, jaki jestem i co lubię. Czasami jednak, kiedy udzielam takich wywiadów, ludzie zaczynają poznawać mnie lepiej: dowiadują się, co lubię i jakim jestem człowiekiem".
O żonie
"Mieszkamy razem już od trzech lat. Niedawno się pobraliśmy, ale mam wrażenie, jakbyśmy byli małżeństwem od bardzo dawna. To bardzo ważne, ponieważ bez mojej rodziny, bez żony i syna byłoby mi bardzo trudno. Chcę tylko powiedzieć, że bardzo ją kocham i dziękuję jej za wszystko, co robi dla mnie i dla naszej rodziny".
Jak radzisz sobie z językiem włoskim?
"Potrafię powiedzieć proste rzeczy, takie jak: 'cześć', 'jutro', 'piłka nożna', 'napastnik'. Rozumiem prawie wszystko".
Jak czujesz się w Mediolanie?
"Wolę życie w mieście. Kiedy byłem w Paryżu, również zdecydowaliśmy się mieszkać blisko centrum. Myślę, że to lepsze rozwiązanie, ponieważ kiedy nie trenuję, mam coś do zrobienia, jeśli mam na to ochotę. Jest też bezpieczniej dla mojej rodziny. Mieszkałem w dwóch wspaniałych miastach, ale bardzo chciałbym zamieszkać tutaj, ponieważ są pewne podobieństwa do Portugalii. Poza tym to piękne miasto, spokojniejsze od Paryża, a dla mnie to lepiej, ponieważ nie lubię chaosu".
Jakiej muzyki słuchasz?
"Dużo portugalskiego rapu, ale lubię słuchać wszystkiego po trochu. Zależy od mojego nastroju. Dużo słucham też Drake’a. Czasami muzyki brazylijskiej. Zależy — również francuskiej. Po trzech latach w Paryżu niemal niemożliwe jest, żeby nie słuchać francuskiej muzyki. Więc wszystkiego po trochu".
Jakie masz zainteresowania poza piłką?
"NBA. Uwielbiam grać w koszykówkę, to mój ulubiony sport. Lubię oglądać NBA, a teraz Philadelphia... Teraz mają LeBrona Jamesa, to nowy zespół LeBrona Jamesa. Lubię też inne sporty, takie jak Formuła 1. Moim ulubionym kierowcą jest Hamilton, a ulubionym zespołem Ferrari".
Co lubisz robić w wolnym czasie?
"Chodzić do kina, ale popcorn musi być dobry. Jeśli chodzi o seriale, podoba mi się Peaky Blinders. Film? Planeta Małp".
Ulubione danie?
"Jednym z moich ulubionych jest carbonara".
Jakaś rzecz o tobie, o której niewiele osób wie?
"Kiedy byłem bardzo mały i przegrywałem, nikt nie mógł się do mnie odzywać, bo bardzo źle to znosiłem. Kiedy wygrywam, jest jeszcze gorzej. Kiedy przegrywam, bardzo się złoszczę, ale kiedy wygrywam, dosłownie szaleję (śmiech)".
Co łączy cię z trenerem Amorimem?
"Pamiętam, kiedy byłem w Benfice i zremisowaliśmy 2:2 ze Sportingiem, a ja strzeliłem dwa gole przeciwko drużynie trenera Amorima. Byłem bardzo szczęśliwy. Nie rozmawiam z nim o tym, tylko z członkami sztabu – Carlosem i Vitalem. Już wtedy mnie znał, ponieważ byliśmy w środku sezonu, a ja rozegrałem już wiele meczów w barwach Benfiki. To pomogło mu lepiej mnie poznać".