ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
Od momentu przybycia do Milanu pod koniec okna transferowego Omari Hutchinson nie zdołał jeszcze pokazać pełni swoich możliwości w barwach Rossonerich. Kilka minut przeciwko Lazio, jedna połowa w wyjściowym składzie przeciwko Benfice i na tym koniec. Angielski skrzydłowy nie traci jednak wiary w siebie i bardzo pozytywnie ocenia swoje pierwsze dni w Mediolanie. Opowiedział o nich w wywiadzie dla SportMediaset.
O przybyciu do Milanu:
"Od samego początku jest fantastycznie, dobrze się tutaj bawię. Bardzo ciężko pracuję. W porównaniu z Premier League jest jeszcze za wcześnie na ocenę, ale tutaj wszystko jest bardzo taktyczne".
Podczas przerwy reprezentacyjnej został w Milanello i pracował z Amorimem:
"Potrzebowałem takiego okresu, nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Ciężko trenuję i chcę pokazać, na co mnie stać".
O relacji z Amorimem:
"Przeciwko niemu strzeliłem swojego pierwszego gola dla Ipswich i było to dla mnie wielkie przeżycie. Zanim tutaj trafiłem, żartowaliśmy z tego".
O swoim pseudonimie "The Wizard" ("Czarodziej"):
"Wybrałem go, ponieważ nie postrzegam siebie tylko jako Omari Hutchinsona. Chcę być najlepszą wersją samego siebie".