ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
"Czuję się dobrze. Wciąż mam pasję, siłę fizyczną i ambicję. Chcę grać dalej, dopóki będę się tak czuł. Nie potrafię powiedzieć, jak długo to potrwa. Mogą to być dwa miesiące, trzy miesiące, sześć miesięcy, rok albo dwa lata". Tak mówił Luka Modrić – wieczny mistrz, choć jednak nie... nieśmiertelny. Milan już pracuje nad przyszłością, bliższą lub dalszą, bez 41-letniego chorwackiego pomocnika urodzonego. Na celowniku klubu znalazł się Alex Scott, 23-letni pomocnik występujący w Bournemouth. Zawodnik rozbłysnął w minionym sezonie na tyle mocno, że przekonał selekcjonera reprezentacji Anglii Thomasa Tuchela do powołania go na mecze Ligi Narodów.
Podczas tych rozgrywek Scott doznał jednak urazu mięśnia czworogłowego uda w spotkaniu z Chorwacją. Kontuzja zmusi go do około dwumiesięcznej przerwy. Na ironię losu zakrawa fakt, że uraz wykluczy go z meczu Ligi Europy właśnie przeciwko Milanowi, zaplanowanego na 22 października na stadionie Vitality Stadium.
Scott może występować zarówno jako środkowy pomocnik, jak i ofensywny pomocnik. Łączy znakomitą wydolność i dynamikę z umiejętnościami technicznymi. Jego występy wzbudziły zainteresowanie nie tylko Milanu, który widzi w nim ważną inwestycję na przyszłość.
W Premier League od dawna obserwują go już Arsenal i Chelsea. Podobno do walki o zawodnika ustawiły się również inne czołowe europejskie kluby. W tej sytuacji Bournemouth, z którym piłkarz ma kontrakt ważny do 30 czerwca 2028 roku, może zacierać ręce. Klub ustalił już cenę za swojego zawodnika: ponad 50 milionów euro.
Chelsea ma wakat po Enzo w środku pola. Położą na stół z 55 mln funtów = 65 mln euro i będzie po temacie.
A przypadkiem następcą Modricia nie miał być Jashari?
Szkoda czasu i energii.
Już większą szansą jest na ściągnięcie stamtąd tego młodego Szweda z Brighton-Hove. Ten cały Ayeri też ma fajne papiery na granie akurat w tej części boiska.