Całkowita klęska w Bournemouth...
Ardon Jashari wypowiedział się po zwycięstwie z Udinese:
Jesteś zawodnikiem, który zyskuje, gdy regularnie gra? "Powiedziałbym, że zdecydowanie tak. Dotyczy to nie tylko mnie, ale myślę, że każdy może zauważyć i docenić moje postępy. Dzięki większej liczbie minut na boisku czuję znacznie większą pewność siebie, a koledzy z drużyny coraz bardziej mi ufają. Bardzo mnie to cieszy. Oczywiście najważniejsze jest jednak zwycięstwo zespołu. To pierwszy krok we właściwym kierunku".
Dzisiaj świetnie uzupełnialiście się z Modriciem? "Też tak uważam. Naprawdę świetnie się rozumiemy i potrafimy porozumiewać się bez słów. Kiedy on przesuwa się na określoną pozycję, ja go asekuruje i odwrotnie. Oczywiście to nie ja będę uczył Lukę, co ma robić na boisku... Tak czy inaczej, kiedy to ja zmieniam pozycję, on zawsze wie, jak mnie zabezpieczyć. Bardzo podobała mi się dzisiejsza gra u jego boku. Zresztą już w zeszłym roku rozegraliśmy razem świetny mecz przeciwko Como, dlatego bardzo się cieszę. Gra z nim to coś fantastycznego".
W jakim stopniu przyswoiliście już założenia taktyczne trenera Amorima? "Trener odegrał kluczową rolę w moim przypadku już od pierwszego dnia, kiedy został mianowany szkoleniowcem Milanu. Już podczas naszej pierwszej rozmowy telefonicznej dał mi do zrozumienia, że doskonale zna mnie jako zawodnika. Później, krok po kroku, obdarzał mnie coraz większym zaufaniem, a ja chcę mu się za to odwdzięczyć, dając z siebie wszystko na boisku i grając regularnie. Zresztą on o tym wie. Myślę, że po dzisiejszym meczu będzie zadowolony z mojej postawy, ale tak jak powiedziałem, to dopiero początek i zaledwie niewielka część tego, na co naprawdę mnie stać".