Całkowita klęska w Bournemouth...
Można wybaczyć grę słów, a właściwie grę wymową, między nazwiskiem Markusa Krösche a tygodniem, który rozpoczął się dziś i ma absolutnie kluczowe znaczenie. Milan czekają bowiem zarówno dwa niezwykle ważne mecze: w środę o 18:30 na San Siro z Bologną oraz w sobotę o 20:45, również na San Siro, domowe derby z Interem – jak i dwie równie istotne kwestie pozaboiskowe, w które bezpośrednio zaangażowany jest Gerry Cardinale.
Właściciel Milanu był wczoraj wieczorem w Udine, a po zakończeniu spotkania podzielił się swoimi przemyśleniami na temat meczu na stadionie BluEnergy: "Zespół nadal robi postępy i wykazał się dużą odpornością po rozczarowującym występie w Europie. Przez całe spotkanie utrzymywaliśmy wysoką intensywność. Bardzo pozytywnie należy ocenić zarówno grę w posiadaniu piłki, jak i agresywność w jej odzyskiwaniu po stracie. Rúben dobrze zarządzał rotacją składu i zmianami. Wszystko to stawia nas w dobrej sytuacji przed środowym meczem u siebie".
W nocy, podobnie jak drużyna, Cardinale wrócił do Mediolanu. Pozostanie tam przez cały tydzień, właśnie ze względu na wszystkie wspomniane wcześniej wydarzenia. Oczywiście będzie wspierał zespół przed dwoma spotkaniami z Bologną i Interem. Jednak w czwartek, 29 października, o godzinie 16:30 na Zamku Sforzów (Castello Sforzesco) będzie również bezpośrednio zaangażowany w dwa ważne przedsięwzięcia. Pierwszym będzie oficjalna prezentacja projektu nowego stadionu San Siro, którą przeprowadzi wspólnie z Beppe Marottą. Drugim – mianowanie, a właściwie poszukiwanie nowego szefa pionu piłkarskiego (Head of Football). Markus Krösche wciąż pozostaje głównym kandydatem na to stanowisko, ale nadal nie udało się osiągnąć ostatecznego porozumienia, które umożliwiłoby sprowadzenie go do Milanu. Jedno jest pewne: obecność właściciela w Mediolanie przez cały ten kluczowy tydzień z pewnością nie jest przypadkowa.
Najbardziej mi się podoba, że tak jak Zlatana zamknęli w schowku na miotły tak dalej go nie wypuścili i jest spokój xD
Ba, było nawet lepiej , ponieważ Gerry zrobił tak jak prawie każdy z nas oczekiwał. Czyli nie ładował się we wszystko jako właściciel (bo facet z daleka ,w garniaku nie zna się na calcio) tylko powierzył zarządzanie komuś z doświadczeniem w klubie Ac Milan, po bardzo dobrym wykształceniu i do tego Włochowi.
Słabo to zagrało - to fakt - nie dyskutuje.
Teraz Gerry powierzy klub osobie także z doświadczeniem ale nie włoskim i do tego Niemcowi.
No ale przecież nikomu z nas nie zależy na tradycji :)
Prawda ?
Co do Zlatana - pełna zgoda. Chłop niepotrzebny raczej, a pewnie czasami szkodzący.