SCUDETTO


Kaká dla LGdS: "Derby, Milan i..."

31 października 2026, 14:16, Redakcja Wywiady
Kaká dla LGdS:

Elegancja to kwestia podejścia. Dla Ricardo Izecsona dos Santosa Leite, znanego na całym świecie jako Kaká, a wśród przyjaciół związanych z Milanem jako Ricky, to sposób bycia. "W piłce nożnej elegancja oznacza, że nie próbujesz wykonywać zagrań wykraczających poza twoje umiejętności techniczne, przestrzegasz zasad fair play i zawsze grasz zgodnie z przepisami" – mówi Brazylijczyk. Kaká zostanie uhonorowany przed derbami Mediolanu i dołączy do Galerii Sław Milanu (Hall of Fame). Ceremonia będzie wyjątkowa. Po raz pierwszy w historii Tiffany & Co. stworzyło trofeum na potrzeby włoskiego wydarzenia sportowego. To właśnie ambasadorem tej marki w Brazylii jest Kaká. Historie, które się przeplatają. Ricky, elegancja, Włochy – jego drugi dom.

Ricky, jakiego przyjęcia się spodziewasz?
"Przygotowuję się na to wydarzenie. Będzie ze mną rodzina, żona, córki, brat, a także wielu przyjaciół. Chciałbym również podziękować kibicom, którzy wzięli udział w głosowaniu. Już wyobrażam sobie atmosferę. To będzie bardzo wzruszające".

Co pamiętasz ze swoich pierwszych derbów Mediolanu?
"Bramkę zdobytą głową po dośrodkowaniu Rino Gattuso. To był również mój pierwszy gol w barwach Milanu. Coś fantastycznego. Całe miasto przeżywa ten mecz w wyjątkowy sposób. Wśród wspomnień oczywiście umieściłbym również derby w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Piękny był także powrót do gry i odrobienie strat ze stanu 2:3".

Wspomniałeś o Gattuso, który po pracy w wielu klubach bardzo dobrze radzi sobie teraz jako trener Lazio.
"Praca trenera jest trudna. Rino naprawdę świetnie sobie teraz radzi. Ma wyjątkowy charakter, zawsze chce wygrywać i cieszę się, że potrafi w pełni wykorzystać swój potencjał. To mój wielki przyjaciel. Zawsze kibicuję swoim przyjaciołom i jestem z niego bardzo zadowolony".

Czy sam zostaniesz kiedyś trenerem?
"Powiedzmy, że na razie nie. Presja i obowiązki związane z pracą trenera nie są dla mnie. Ale możemy wrócić do tej rozmowy za kilka lat".

Skoro mówimy o przyjaciołach, co sądzisz o sytuacji Paolo Maldiniego i Leonardo w reprezentacji Włoch?
"Zaskoczyło mnie, jak niewiele czasu minęło do ich rezygnacji. Z daleka trudno oceniać sytuację, ale uważam, że obecność tak kompetentnych ludzi na stanowiskach kierowniczych byłaby korzystna dla włoskiej piłki. Mam nadzieję, że Włochy szybko wrócą na należne im miejsce. Jest wiele spraw do uporządkowania, począwszy od szkolenia młodzieży. Często spotykam się z byłymi piłkarzami mieszkającymi we Włoszech, pytam ich o sytuację i staram się być na bieżąco. Obecność Włoch na mundialu jest dobra dla całego futbolu. Poza tym moje więzi z tym krajem są niezwykle silne. Staram się wracać przynajmniej raz w roku, a jeśli mogę, to częściej. W ostatnich latach odwiedzaliśmy miasta pełne zabytków, takie jak Florencja i Wenecja, ale także włoskie jeziora, Capri i nadmorskie miejscowości. Sardynia jest przepiękna".

Brakuje jeszcze gór, a przecież jesteś wielkim miłośnikiem narciarstwa.
"Właśnie dlatego prędzej czy później wybiorę się również w Dolomity. Byłem kiedyś w Courmayeur, które jest przepiękne, ale wtedy jeszcze grałem zawodowo i nie mogłem jeździć na nartach".

Wróćmy do piłki. Zaskoczył cię upadek Milanu w poprzednim sezonie?
"Myślę, że wszyscy kibice oczekiwali awansu do Ligi Mistrzów. Czy był to kryzys fizyczny, mentalny? Być może wszystkiego po trochu. Kiedy zaczyna brakować pewności siebie, wszystko się zmienia. Teraz jednak trzeba skoncentrować się na powrocie do najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek. Liga Mistrzów jest wyjątkowa".

Podoba ci się obecny Milan?
"To drużyna, która wciąż jest w budowie. Przez siedem lat był to Milan Leão, wielkiego piłkarza, na którym opierano ogromne nadzieje. Teraz sytuacja wygląda inaczej. Drużyna stała się kolektywem, pojawiły się nowe twarze i dwóch profesorów: Modrić, który pozostaje mózgiem zespołu, oraz Rabiot. Do tego Ramos jest prawdziwym snajperem. Potrzeba trochę czasu, żeby wszystkie elementy zaczęły do siebie pasować. Najważniejsze, by zawsze mierzyć wysoko, również w Lidze Europy".

Jakie relacje miałeś z piłkarzami Interu?
"Oparte na ogromnym wzajemnym szacunku. Inter bardzo pomógł mi się rozwinąć, ponieważ zawsze traktowałem rywalizację jako coś, dzięki czemu mogę stawać się lepszym piłkarzem. Mecze z Interem czy Juventusem były dla mnie niezwykle ważne. Musiałem się do nich doskonale przygotowywać, ponieważ zarówno drużyny, jak i poszczególni przeciwnicy byli niesamowicie silni. Jednocześnie przyjaźniłem się z Brazylijczykami grającymi wówczas w Interze, takimi jak Maicon, Júlio César i inni. Podobnie było z Argentyńczykami. Wielu zawodników było i nadal pozostaje moimi przyjaciółmi, na przykład Materazzi".

Jak oceniasz Inter przed tym wyjątkowym dla ciebie wieczorem?
"To klub, który po poprzednim sezonie nadal prezentuje wysoki poziom. Inter jest drużyną do pokonania, ale my, milaniści, możemy tego dokonać już w tych derbach. Chivu jako trener okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Początkowo Inter nie grał dobrze, ale później szkoleniowiec wprowadził odpowiednie korekty. Nie powiedziałbym jednak, że walka o mistrzostwo będzie samotnym marszem Interu, jak wielu uważa we Włoszech. Moim zdaniem derby są otwartą sprawą, a walka o scudetto tym bardziej. Sezon jest długi. Milan musi jednak stać się drużyną regularną i ustabilizować swoją formę. Dotychczas lepiej radził sobie w lidze niż w Europie. Przyjdą momenty słabszej dyspozycji rywali i trzeba będzie je wykorzystać".

Ancelotti i reprezentacja Brazylii. Co o tym sądzisz?
"Na mundialu nie poszło najlepiej, ale potrzeba trochę czasu. Reprezentacja różni się od klubu, w którym codziennie obserwujesz i oceniasz zawodników. Carlo miał możliwość pracować z tą grupą zaledwie przez rok. Przed kolejnym mundialem będzie miał za sobą pięć lat przygotowań, pięć lat pracy z tymi chłopakami, poznawania kultury kraju i zrozumienia, czym jest gra na mistrzostwach świata w barwach Brazylii. Dlatego mam do niego ogromne zaufanie".

W 2007 roku zdobyłeś Złotą Piłkę i nikt nie kwestionował tego wyboru. Tym razem nagrodę otrzymał Harry Kane, a Lamine Yamal najwyraźniej nie przyjął tego najlepiej. Co o tym sądzisz?
"To słuszny wybór. Harry Kane rozegrał znakomity sezon, był jednym z najważniejszych piłkarzy Bayernu Monachium i zdobył wiele trofeów. Mbappé nie wygrał z Realem Madryt zbyt wiele, natomiast Lamine odnosił sukcesy z Barceloną, ale nie był tak decydujący, jak oczekiwano. Ich czas jeszcze nadejdzie. Biorąc jednak pod uwagę osiągnięcia w minionym sezonie, uważam ten wybór za uzasadniony".

Skoro mowa o niespodziankach, we Włoszech nadal zachwyca Como prowadzone przez Fàbregasa.
"Tak, spotkałem Cesca podczas mundialu. Trochę porozmawialiśmy i pogratulowałem mu, ponieważ wykonuje w Como naprawdę świetną pracę. Nie zapominajmy, że włoska piłka jest bardzo wymagająca. Oczywiście zawodnicy odgrywają ogromną rolę, ale on zarządza wszystkim w najlepszy możliwy sposób".

Wróćmy do derbów. Kto może okazać się decydujący?
"Modrić i Rabiot. To profesorowie, którzy potrafią kontrolować grę i nadawać jej odpowiedni rytm. Pulisic zachwyca mnie swoją inteligencją boiskową, a Gonçalo jest prawdziwym snajperem. Jeśli chodzi o Inter, cóż mogę powiedzieć? To drużyna regularna, solidna i mająca wielu zawodników, którzy mogą stworzyć zagrożenie".

Masz swoje ulubione miejsca w Mediolanie?
"Lubię spacerować po centrum, uwielbiam dzielnicę Brera i odkrywać ukryte zakątki miasta. Wypić kawę, porozmawiać z ludźmi".

Byłeś i nadal jesteś związany z wielkimi markami – Armani, kiedy grałeś w Milanie, a teraz Tiffany. Nie uważasz, że Mediolan stracił trochę ze swojego dawnego uroku i elegancji?
"Wręcz przeciwnie. Uważam, że miasto staje się coraz bardziej tętniące życiem. Być może wy, którzy tutaj mieszkacie, jesteście dla niego zbyt surowi. Za każdym razem, gdy przyjeżdżam, Mediolan wydaje mi się jeszcze piękniejszy i bardziej elegancki. Ponieważ elegancja tkwi przede wszystkim w ludziach i ich sposobie bycia".

Rozmowę przeprowadziła Alessandra Bocci (La Gazzetta dello Sport)


#

4 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
savicevic88
31 października 2026, 20:21
Lekkość, dryg, inteligencja.

Piękny Brazylijczyk nam się trafił.
0
savicevic88
31 października 2026, 20:21
Lekkość, dryg, inteligencja.

Piękny Brazylijczyk nam się trafił.
1
pazioni
Moderator pazioni
31 października 2026, 16:10
Wielki gracz, dziekuje za te piękne chwilę spędzone w Milanie.
4
Gianni Comandini
Gianni Comandini
31 października 2026, 15:06
Maestro, melodia glorii przeszłości...
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się