MILAN GÓRĄ W CZWARTYM MECZU DERBOWYM Z RZĘDU!
Milan bezbramkowo remisuje z Ferencvárosem po pierwszej połowie meczu 4. kolejki Ligi Europy. Węgrzy wyraźnie przeważali, mimo że nie byli w stanie przełożyć obecności pod szesnastką gospodarzy na bramki. Rossoneri nie stworzyli absolutnie żadnego zagrożenia.
W 4. minucie w polu karnym piłkę przyjął Joseph. Pierwszy strzał odbił się od obrońcy Milanu, ale piłka natychmiast wróciła pod nogi napastnika i ten znalazł się w bardzo dogodnej sytuacji kilka metrów przed bramką, jednak uderzył w futbolówkę nieczysto. W kolejnych minutach przy piłce utrzymywali się głównie Węgrzy, lecz bez żadnych szczególnie groźnych sytuacji. W 27. minucie koszmarny błąd popełnił Jashari, który wystawił idealnie piłkę rywalowi sam na sam, ale ten strzelił fatalnie i bez problemu złapał to Torriani. Później goście mieli kilka rzutów rożnych zakończonych kilkoma nieskutecznymi, głębokimi wrzutkami.
Kolejną, już trzecią świetną okazję w tym meczu Joseph miał pod koniec pierwszej połowy. Tym razem jednak z okolic granicy pola karnego znów trafił w sam środek bramki. Nie jest to dobry dzień dla Haitańczyka – na szczęście dla maksymalnie bezbarwnych Rossonerich.
AC MILAN 0:0 FERENCVÁROS TC
Żółte kartki: 32' Alphadjo Cisse
AC MILAN (4-4-1-1): Torriani; Terracciano, De Winter, Diawara, Bartesaghi; Hutchinson, Jashari, Musah, Cisse; Rabiot; Ramos.
Ławka rezerwowych: Pittarella, Bouyer; Gila, Estupiñan, Pulisic, Modrić, Moreira, Comotto, Vladimirov, Camarda.
FERENCVÁROS TC (4-3-3): Dibusz; Cadu, Raemaekers, Gómez, Osváth; Corbu, Á. Nagy, Bero; Birmančević, Joseph, Zachariassen.
Ławka rezerwowych: Á.Varga; Zohoré, Keïta, Levi, Yusuf, Arzani, Bagi, O. Nagy, Z.Varga, Madarász, Maïga, Rommens.
Sędzia: Urs Schnyder (Szwajcaria)
Stadion: Stadio San Siro (Mediolan)
Transmisja: Polsat Sport Premium 2
Żeby tylko bez urazów…
Terracciano to gra tak, ze widać, że ma pełniutką świadomość, że jest O WIELE za słaby na bycie rezerwowym w Milanie. Nawet nie próbuje udawać, ze jest inaczej.
Gracze tacy jak Bartesaghi czy Cisse to są ludzie, którzy jeśli wstawieni jako jeden lub max dwa elementy i obudowane poza tym absolutnie pierwszym garniturem to może im nawet wystep wypalić, ale jeśli to oni - przez pożal się kto może poziom całego zestawienia - mają brać na siebie odpowiedzialność to sa stłamszeni na potęgę.
Hutchinson musi mieć przestrzeń i dostawać piłki, bo do jakiegoś rozklepania czy kreacji nie ma predyspozycji, no ale od kogo ma piłkę dostawać...?
Musah ma słabszy występ, ale od niego prowadzenia gry nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje.
Ramos z meczu na mecz jest coraz słabszy. Obiektywnie - wygląda po prostu na sfrustrowanego. Ten jego dzisiejszy strzał był na prawdę symboliczny.
Rabiot jest w zasadzie jedynym punktem zaczepienia, ale - przy całym szacunku do Francuza - to nie Messi. Jak dostaje piłkę na 40 metrze od naszej bramki to raczej sam z tego gola nie zrobi.
Tu nie ma się co pastwić, ze naszym mecz "nie wychodzi". Po prostu słabiutki skład gra słabiutko. Zero szoku.
Inna sprawa, ze to wygląda trochę jakby Amorim używał to jako jednostkę treningową dla tych słabszych żeby "w warunkach bojowych" poćwiczyli wychodzenie spod agresywnego pressingu rywali. Pod tym względem to swoją rolę nawet spełnia - wypada słabo, ale próbują, coś tam może się uczą, a wynik nadal 0:0, więc otwarty.
Uważam, że Amorim - dopóki Milan nie będzie w LE pod ścianą to traktuje te spotkania jak dobry poligon doświadczalny. Z prostego powodu. Nie ma miejsca na trenowanie do znudzenia, nie ma sparingów żeby testowac rózne rzeczy w warunkach bojowych, a w LE na tym etapie czy punkty będą czy nie to niczego mocno nie zmienia.
Mimo wszystko, liczę, ze po przerwie uda się poprawić grę. Może jakieś zmiany, jak np. za Cisse z kartką - może więcej jakości i oby udało się wygrać.
Ja rozumiem ze Serie A może i ważniejsza, ale przez LE też można awansować do LM. To po pierwsze.
Po drugie takie Como potrafi wygrać z Lens 9:1, a za kilka dni w Serie A zdominują kolejnego przeciwnika i oni tam nie myślą o oszczędzaniu się w żadnych rozgrywkach. Coś tu jest więc chyba nie tak, jeśli chodzi o naszą postawę. Na drugą połowę Moreira za Musaha lub Jashariego, wtedy Rabiot do środka i Cisse bliżej środka ataku bo na skrzydle się męczy a i Ramos będzie miał większe wsparcie w ataku i może coś ruszy wtedy z przodu. Na zmianę w przerwie Terracciano nie liczę, bo nie będzie Amorim ryzykował Gili, tym bardziej że ten przesłaby Włoch nie dostał nawet żółtej kartki.
przypomnę wiosną, LM/LE można wygrać awansując z 24 miejsca taka prawda
to jest walka o rozstawienie które tutaj jest nic nie warte de facto ^ jedynie karnie to można zagrać 2 mecze więcej
Dać gamoni na pierwszą połowę, żeby tylko nic nie wpuścili, a w przerwie wejdą profesjonaliści i zrobią robotę jak zwykle :D
Inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć tego paździerza
xG Milan/Bologna = 1.71 / 1.88
Wynik czesto zaklamuje reczywistosc.
Żenada
Maskara.
Nie da się tego oglądać.
To pokazuje, jaka ławka jest obecnie w tym zespole.
Zero jakości